Prawdziwy urodzaj na buble prawne

Jarosław Królak
opublikowano: 2004-01-05 00:00

Dobrych dla gospodarki regulacji było w ubiegłym roku jak na lekarstwo. Ale mogło być jeszcze gorzej.

Grzegorz Wlazło adwokat z kancelarii prawnej G. Wlazło

Arcybublem prawnym 2003 r. jest ustawa o terminach zapłaty w obrocie gospodarczym. Wprowadza zamieszanie w stosunkach cywilnoprawnych i wymusza na firmach konieczność zawierania fikcyjnych umów. Bublem jest ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Ogranicza ona prawo do obrony, co jest niezgodne z Konstytucją. Nieporozumieniem jest też zapis w przepisach o ochronie środowiska, zmuszający do zawierania w formie aktu notarialnego umów dotyczących urządzeń emitujących zanieczyszczenia, ciepło i hałas. Także projekt ustawy o VATskomplikuje obrót gospodarczy.

W 2003 r. pojawiło się jednak kilka dobrych regulacji oraz udało się uniknąć kilku bubli prawnych, np. tzw. ustawy wrakowej. Perły wśród korzystnych przepisów to obniżenie podatku CIT do 19 proc. oraz PIT dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Pozytywnie należy ocenić zmiany w kodeksie spółek handlowych.

Krzysztof Stefanowicz partner w kancelarii Salans

W 2003 r. powstało kilka bubli prawnych: ustawa o biopaliwach, o tzw. antyspamie czy prawo budowlane. Aktów zasługujących na pochwałę było niewiele — obniżenie do 19 proc. podatku dla wszystkich przedsiębiorców. Generalnie rok 2003 nie był „prawniczo” zły.

Andrzej Dębiec szef działu podatkowego kancelarii prawnej Lovells

Bublem numer jeden 2003 jest tryb wprowadzania przepisów dotyczących tzw. dużych urzędów skarbowych. Specjalne urzędy skarbowe dla dużych firm będą mogły zacząć działać dopiero od 1 stycznia 2005 r., a nie od 1 stycznia 2004 r., jak chce Ministerstwo Finansów. Decyzje wydane przez te urzędy w 2004 r., mogą być kwestionowane, co może być źródłem strat dla budżetu państwa. Kolejnym bublem jest nowelizacja ustawy o autostradach płatnych, która nie dość, że tylnymi drzwiami wprowadza nowe obciążenie, to przepisy jej zostały tak skonstruowane, że w przypadku paliw importowanych podatek może być pobierany dwukrotnie. Nieporozumieniem jest ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym, która pozbawia mieszkańców gminy prawa inicjowania sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Ogromną pomyłką jest ustawa o biopaliwach.

Aleksander Galos

partner zarządzający w kancelarii Hogan & Hartson

Do złych rozwiązań zaliczam: zmianę zasad funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych, wprowadzenie współodpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia za roboty wykonane przez podwykonawcę, ustawę o grach losowych i zakładach wzajemnych. Dobre to prawo upadłościowe i naprawcze, ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych, przepisy kodeksu cywilnego, wprowadzenie 19-proc. podatku dochodowego dla działalności gospodarczej.