Szef firmy, który bezzasadnie
trafił za kratki, ma prawo do odszkodowania od państwa. Ale uzyskanie odszkodowania to droga przez mękę.
Coraz donośniej słychać głosy przedsiębiorców doprowadzonych do bankructwa i na skraj psychicznego rozstroju przez niesłuszne decyzje różnych organów państwa (m.in. urzędów skarbowych, policji, prokuratury). Najświeższy przykład — Gerard Knosowski, przedsiębiorca z Piły. W czerwcu 1994 roku został zatrzymany przez policję pod zarzutem wyłudzeń i następnie tymczasowo aresztowany. Biznesmenowi zarzucono wyłudzenie kredytów bankowych. Knosowski w więzieniu siedział ponad rok, a w tym czasie jego firmę i majątek zlicytował komornik. Po wyjściu na wolność zażądał odszkodowania za bezzasadny areszt i utracony majątek. Ponad 30 mln zł. Sąd dwa lata temu przyznał Knosowskiemu 100 tys. zł zadośćuczynienia. Kilkanaście dni temu zapadł wyrok w sprawie odszkodowania — tylko 24 tys. zł.
Różne metody
Jak widać, nasze sądy nie są skore do przyznawania wysokich odszkodowań osobom poszkodowanym przez urzędników. Podobnie było w przypadku opisywanej przez prasę historii małżonków Jana i Ewy K. Organy podatkowe niesłusznie nakazały im wpłacić odsetki karne za zwłokę w zapłacie podatku. Gdy sprawa odszkodowania małżonków trafiła do Sądu Najwyższego, ten stwierdził, iż podatnik nie ma podstaw, by żądać od fiskusa odszkodowania równego zapłaconym przez siebie „karnym” odsetkom za zwłokę, które narosły wskutek uchylonych niewłaściwych decyzji i przewlekłości postępowania.
— Ewentualnie można się ubiegać o odszkodowania za bezczynność organu — uznali sędziowie w wyroku z 18 listopada 2005 roku.
I co w podobnych sytuacjach mają czynić inni przedsiębiorcy? Machnąć ręką? Nie — mimo wszystko o wyrównanie krzywd powinni walczyć. Jak to robić?
— Przede wszystkim podstawa do żądania odszkodowania wynika z konstytucji. Według art. 77 tego aktu, każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej. Przy tym należy pamiętać, że żadna ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw — mówi Robert Mikulski, wspólnik w kancelarii Stopczyk & Mikulski.
Poza tym podstawę do żądania odszkodowania daje wiele innych przepisów — jeden z ważniejszych z nich to art. 417 kodeksu cywilnego.
— Zgodnie z tą regulacją, skarb państwa czy samorząd terytorialny, np. gmina, ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie — np. wydanie nielegalnej decyzji naliczającej firmie wysokie kary za niezapłacenie podatku. Państwo ponosi również odpowiedzialność za zaniechanie różnych czynności przez urzędników, np. kilkumiesięczne zwlekanie z wydaniem pozwolenia na budowę — dodaje Robert Mikulski.
Przedsiębiorca w więzieniu
Szkodę może też ponieść np. prezes firmy tymczasowo aresztowany w wyniku bezzasadnych decyzji różnych organów. W takim przypadku przedsiębiorca ma prawo domagać się odszkodowania na podstawie kodeksu postępowania karnego.
— Oskarżonemu, który został uniewinniony, służy od skarbu państwa odszkodowanie za poniesioną szkodę oraz zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. W takim przypadku szkodą przedsiębiorcy mogą być np. utracone zyski firmy w czasie niesłusznego aresztu — wyjaśnia Arkadiusz Korzeniewski, adwokat z kancelarii White & Case.
Powstaje też inny problem. Załóżmy, że prezes spółki został zatrzymany lub tymczasowo aresztowany. Czy taka osoba może zarządzać firmą z aresztu?
— Z prawnego punktu widzenia tymczasowe aresztowanie czy odbywanie kary pozbawienia wolności nie oznacza automatycznie, że osoba aresztowana lub skazana nie może dokonywać czynności prawnych związanych z zarządzeniem przedsiębiorstwem. Niewątpliwie może to być jednak praktycznie bardzo utrudnione z uwagi na cenzurowanie korespondencji osób aresztowanych i skazanych oraz konieczność uzyskiwania zezwoleń na widzenia w areszcie lub zakładzie karnym. Pracownicy firmy mogą starać się o zezwolenie na widzenie z osobą aresztowaną — mówi Arkadiusz Korzeniewski.
W praktyce możliwe jest również dokonanie przez osobę aresztowaną czynności w formie aktu notarialnego.
— Notariusz może uzyskać zezwolenie na dokonanie takiej czynności, np. ustanowienie hipoteki lub udzielenie pełnomocnictwa w areszcie. Należy jednak pamiętać, że sąd lub prokuratura mogą nie zezwolić na takie widzenia, powołując się na dobro śledztwa czy dochodzenia — dodaje Arkadiusz Korzeniewski.
Ponadto w toku postępowania prokuratura lub sąd mogą zastosować tytułem środka zapobiegawczego zakaz pełnienia określonego stanowiska lub wykonywania zawodu bądź nakazać powstrzymanie się od określonej działalności gospodarczej.
Fiskus musi płacić
W przypadku błędnych decyzji wydanych przez urzędy skarbowe (a każdy przedsiębiorca wie, że fiskusowi błędy na korzyść podatnika jakoś się nie zdarzają) możliwość żądania odszkodowania wynika m.in. z ordynacji podatkowej. Procedura tutaj jest taka: wniosek o odszkodowanie pokrzywdzony podatnik ma prawo złożyć do tego organu podatkowego, który wydał decyzję z naruszeniem prawa, co było przyczyną jej późniejszego uchylenia lub stwierdzenia nieważności.
— O odszkodowaniu orzeka już organ podatkowy, który uchylił poprzednią błędną decyzję lub stwierdził jej nieważność — mówi Michał Wysocki, radca prawny z kancelarii Wysocki i Partnerzy. Co, jeśli fiskus nie przyzna odszkodowania?
— Wówczas przedsiębiorcy pozostaje wnieść pozew do sądu powszechnego — dodaje Michał Wysocki.