Rząd chce ujarzmić rynek paliw. W planach m.in. obniżka VAT i akcyzy, projekt przyjęty

Marek ChądzyńskiMarek Chądzyński
opublikowano: 2026-03-26 14:15
zaktualizowano: 2026-03-26 19:42

Obniżka VAT na paliwa z 23 do 8 proc., redukcja akcyzy do unijnego minimum i administracyjna kontrola cen na stacjach – to elementy pakietu, który rząd procedował na nadzwyczajnym posiedzeniu zorganizowanym w czwartek. Premier Donald Tusk szacuje, że dzięki temu cena paliwa może spaść nawet o 1,20 zł na litrze.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jak rząd zamierza obniżyć ceny paliw i o ile może spaść litr benzyny lub diesla

- dlaczego rząd chce ręcznie sterować cenami paliw na stacjach i co to oznacza dla kierowców

- czy obniżka VAT na paliwa jest zgodna z przepisami Unii Europejskiej i jakie mogą być konsekwencje

- jak szybko nowe przepisy mają wejść w życie i czy prezydent je podpisze

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Skokowy wzrost cen paliw, będący wynikiem wojny na Bliskim Wschodzie, to bezpośredni powód przygotowania przez rząd pakietu działań osłonowych na rynku paliw. Jego najważniejsze punkty to obniżka podatków pośrednich i ręczne sterowanie cenami na stacjach. Założenia pakietu przedstawił premier Donald Tusk. Zgodnie z zapewnieniami szefa rządu, konieczne zmiany ustawowe mają trafić do podpisu prezydenta już w piątek.

Obniżka VAT i akcyzy na paliwa oraz specjalny podatek

Według zapowiedzi premiera rząd proponuje obniżenie stawki podatku od towarów i usług na paliwa z 23 do 8 proc. Równolegle planowane jest zmniejszenie akcyzy do poziomu minimalnego dopuszczonego przez przepisy unijne – o 29 groszy na benzynie i o 28 groszy na oleju napędowym. Łącznie, według szacunków premiera, oznaczałoby to możliwość obniżki ceny każdego rodzaju paliwa o około 1,20 zł na litrze. Donald Tusk zastrzegł przy tym, że nie chodzi o spadek w relacji do obecnych cen, tylko o obniżkę w relacji do stawek, które mogłyby pojawić się na pylonach stacji paliw bez rządowej interwencji.

Kluczowym elementem pakietu jest jednak mechanizm maksymalnej ceny detalicznej, ustalany każdego dnia przez ministra energii na podstawie średnich cen hurtowych i minimalnych kosztów operacyjnych. Rząd wprost wskazuje, że chce w ten sposób wyeliminować ryzyko, że obniżki podatków zwiększą marże sprzedawców, zamiast trafić do kieszeni kierowców, co - jak przypomniał Donald Tusk - zdarzało się w przeszłości.

Dodatkowo rząd przygotował podatek od nadmiarowych zysków koncernów naftowych, tzw. windfall tax, który miałby objąć podmioty czerpiące nadzwyczajne korzyści z wysokich cen ropy na rynkach światowych.

Rząd chce zmian ustaw w ciągu jednego dnia

Jak powiedział premier, pakiet wymaga zmian ustawowych. Rząd zakłada, że cały cykl legislacyjny – obejmujący głosowanie w Sejmie i Senacie - zostanie zamknięty w ciągu jednego dnia, na posiedzeniu w piątek, tak aby jeszcze w tym tygodniu prezydent Karol Nawrocki otrzymał ustawy do podpisu. Premier zaapelował do marszałków obu izb oraz głowy państwa o współpracę w przyspieszonym trybie procedowania.

- Jestem przekonany, że wszystkie organy władzy państwowej, których zaangażowanie jest niezbędne w tym procesie, zrozumieją znaczenie tych zmian i że nie będziemy musieli czekać na odpowiednie decyzje i podpisy - tak aby rzeczywiście w tygodniu przed świętami Wielkiej Nocy pakiet mógł wejść w życie - mówił premier. Szczegóły dotyczące kosztów pakietu dla budżetu państwa oraz treści projektowanych aktów prawnych mają zostać przedstawione przez ministra finansów i ministra energii.

W związku z planowanymi przez rząd działaniami kurs akcji Orlenu spadał w ciągu dnia nawet o ponad 6 proc. Na koniec dnia było to już tylko minus 2,2 proc.

Akcje innej dużej spółki paliwowej, Unimotu, taniały o 4,5 proc., a zamknęły sesję 3,5 proc. pod kreską.

Obniżki podatków wbrew unijnym zasadom

Rząd chce obniżyć VAT na paliwa, choć formalnie bez zgody Komisji Europejskiej nie może tego zrobić. Ale, jak wynika z nieoficjalnych rozmów z osobami z rządu, dziś, w sytuacji wojennej nikt nie przejmuje się unijną dyrektywą o VAT.

Przepisy UE jasno określają które towary i usługi można opodatkować według stawki obniżonej, a które powinny być opodatkowane według stawki podstawowej. I nawet przy nowelizacji dyrektywy w 2022 r., gdy rozszerzono katalog towarów, które można obłożyć niższym VAT-em – m.in. o energię elektryczną i gaz – paliw do tego katalogu nie wpisano. Było to zgodne z polityką klimatyczną UE, w której wówczas forsowano m.in. pomysł zakazu rejestrowania nowych samochodów spalinowych po 2035 r.

Informacje te potwierdza sama Komisja Europejska. Biuro prasowe KE w odpowiedzi na pytania Pulsu Biznesu przyznaje, że reforma stawek wprowadzona w dyrektywie VAT zapewniła państwom członkowskim większą elastyczność w stosowaniu obniżonych stawek na niektóre towary wymienione w załączniku III do tej dyrektywy, w tym możliwość stosowania obniżonych stawek VAT na dostawy energii elektrycznej i gazu ziemnego już od 5 proc.
„Paliwa kopalne nie znajdują się jednak na tej liście. Dyrektywa nie przewiduje możliwości stosowania obniżonej stawki na dostawy paliw”, podają służby prasowe Komisji Europejskiej.

Polska w 2022 r. – dokonała co prawda obniżki VAT na paliwa z 23 do 8 proc, ale była to decyzja tymczasowa, o jasno określonym terminie obowiązywania. I Komisja Europejska zgłaszała zastrzeżenia do tej decyzji.

Równocześnie ówczesna obniżka VAT i akcyzy nie wyhamowały tempa wzrostu cen paliw, przynajmniej w układzie odniesienia, jakim były ceny w innych krajach UE. Według danych z Komisji Europejskiej w połowie marca 2022 r. Polska należała do krajów, gdzie ceny paliw rosły najszybciej w UE, mimo obowiązywania ówczesnej tarczy antyinflacyjnej. Stąd prawdopodobnie zapowiedź rządu regulowania cen na rynku detalicznym przez ustalanie maksymalnego limitu.

i graf

Ile kosztuje paliwo w Polsce na tle innych krajów UE

Według najnowszych danych – na 23 marca – polska cena brutto litra benzyny (czyli wliczając wszystkie podatki) umiejscawia nas na 18. miejscu w UE, w przypadku diesla jest to 16. miejsce. Porównując ceny netto (bez podatków) Polska jest na 10. miejscu w przypadku benzyny i na 8. miejscu w przypadku ceny oleju napędowego.

Oznacza to, że opodatkowanie paliwa w Polsce może ważyć w cenie paliwa nieco mniej niż w innych krajach.

Minister finansów oszacował koszty obniżek

W czwartek ok. godz. 18, przed rozpoczęciem nadzwyczajnego posiedzenia rządu, szef resortu finansów oszacował, że koszt obniżki VAT na paliwa to 900 mln zł w ujęciu miesięcznym, a w przypadku obniżki akcyzy to 700 mln zł miesięcznie. Zaznaczył, że w związku z tym rząd rozpocznie prace nad wdrożeniem podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych.

- Są to z punktu widzenia budżetu poważne wydatki, dlatego też podejmujemy pracę na rzecz prowadzenia takiego specjalnego podatku, od nadmiarowych zysków, zwanego popularnie windfall tax, aby te podmioty, które z uwagi na sytuację rynkową, wysokie ceny ropy, wysokie marże, mają te ponadwymiarowe zyski, aby zapłaciły wyższy podatek - powiedział Andrzej Domański.

Minister finansów wyjaśnił, że rozwiązania te mają charakter czasowy, a rząd będzie elastycznie dostosowywał stawki do zmieniającej się sytuacji.

Tuż po godz. 19 rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował we wpisie w serwisie X, że właściwy projekt ustaw został przyjęty przez rząd.

- Jesteśmy po posiedzeniu rządu, ustawa za chwilę trafi do Sejmu, będzie głosowana. Co jest w tej ustawie? Po pierwsze obniżenie VAT-u na paliwo z 23 do 8 proc., po drugie niższa akcyza – 29 groszy na litr benzyny i 28 groszy na litrze oleju napędowego, ale co najważniejsze chyba w tej sytuacji – to jest działania bezprecedensowe – wprowadzamy maksymalną cenę paliw. (…) Chodzi o to, żeby każdy, kto tankuje paliwo, odczuł te obniżki w swojej kieszeni – mówił na nagraniu.

Na stronie internetowej Sejmu wskazano, że do Izby wpłynął „Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym”. Wprowadzi on podstawę prawną do obniżenia stawek akcyzy w drodze rozporządzenia.