Premierowy pośpiech liniowy

Kazimierz Krupa
07-08-2003, 00:00

Muszę się przyznać, że po najświeższym programie „Puls, Biznes i Giełda” (przypominam: Polsat w piątkowy wieczór) czułem się jak bokser w ringu, który zaliczył kilka sierpowych w głowę i nie wie nawet, że już po wszystkim. Mój gość — przedstawiciel ambasady Litwy w Warszawie — opowiadał o tym, jak w jego kraju wprowadzono podatek liniowy i co z tego wynikło dla litewskiej gospodarki.

A było to tak: kiedy władzę w Wilnie przejęła lewica (myślałem, że się przesłyszałem), nowa minister finansów postanowiła uporządkować finanse państwa i sama zaproponowała (zacząłem nerwowo wiercić się na krześle), by wprowadzić podatek liniowy.

Bez kłopotów (zrobiło mi się gorąco i musiałem poluzować krawat) sprawa przeszła przez parlament, gdzie nowe przepisy podatkowe zgodnie poparli posłowie rządzącej lewicy i opozycyjnej prawicy (mówił, a moja szczęka opadała coraz niżej). Mój gość bezlitośnie przeszedł tymczasem do opisywania skutków wprowadzenia, w sumie dość wysokiego, podatku liniowego. Dwa główne to: gwałtowny wzrost liczby powstających przedsiębiorstw, zwłaszcza małych (jakbym dostał obuchem w głowę) i wzrost wpływów do budżetu (otarłem pot z czoła), które wręcz przekraczają wpływy zaplanowane (dosyć! — jęknałem — i ukryłem twarz w dłoniach, co oznaczało bezwarunkową kapitulację). Siedziałem tak przez dłuższą chwilę jak zbity pies, myśląc o tym, ile złej woli, zaślepienia czy zwykłej głupoty, muszą nosić w sobie ludzie, którzy wbrew temu, co dzieje się u naszych sąsiadów, uparcie straszą Polaków, że podatek liniowy zrujnowałby naszą — zresztą kwitnącą — gospodarkę.

Premier Miller nie tak dawno zaproponował dyskusję o wprowadzeniu liniowego nad Wisłą, po czym sam tę dyskusję brutalnie przerwał. A pamiętają Państwo jeszcze, kto jest autorem słów, że „mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy”? No właśnie — nie ma nic gorszego od mężczyzny, który kończy... za szybko.

Wojciech Szeląg Polsat

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Premierowy pośpiech liniowy