Frank zaczął słabnąć wobec euro po tym, jak Philipp Hildebrand, prezes banku centralnego Szwajcarii, powiedział, że nie wyklucza zastosowania "każdych efektywnych" środków w celu zahamowania dalszej aprecjacji waluty jego kraju.
— W pewnym punkcie przewartościowanie staje się absurdalne, i to jest właśnie przypadek franka szwajcarskiego w obecnej chwili. Jasno komunikujemy, że jesteśmy gotowi podjąć dalsze działania, jeśli okaże się to niezbędne — powiedział Hildebrand.
Wypowiedź prezesa podziałała.
— Frank zaczął tanieć pod wpływem strachu przed interwencją banku centralnego. Jest nerwowo z tego powodu — mówi Neil Jones z Mizuho Corporate Bank w Londynie.