BRE Bank liczy na osiągnięcie zysku w tym roku dzięki zyskom z bieżącej działalności bankowej i sprzedaży niektórych aktywów banku – powiedział PAP Wojciech Kostrzewa, prezes banku.
- Pracujemy nad zakończeniem tego roku z zyskiem, mimo bieżących strat, liczymy na osiągnięcie zysku w drugiej połowie roku z bieżącej działalności bankowej i ze sprzedaży niektórych naszych zaangażowań kapitałowych (...) Będziemy robić wszystko, aby osiągnąć wynik pozytywny, nie dając jednak gwarancji, bo w obecnej sytuacji rynkowej takich gwarancji nie można dać - powiedział.
BRE będzie starał się utrzymać dotychczasową politykę wypłacania dywidend.
- Trudno się spodziewać, aby po słabym roku jakakolwiek instytucja była gotowa wypłacać wysokie dywidendy. Jeżeli będziemy mieli satysfakcjonujący wynik, to przypuszczam, że utrzymamy dotychczasową polityki przeznaczania jednej trzeciej zysku na dywidendę - uważa Wojciech Kostrzewa.
BRE Bank może być zainteresowany wzięciem udziału w planowanej na przyszły rok ofercie publicznej PZU SA i PKO BP, jako inwestor portfelowy.
- Jeżeli PZU wejdzie na giełdę, będzie spółką o jednej z największych kapitalizacji giełdowej. Dla każdego, kto jest obecny na giełdzie, jest to spółka, której trudno nie zauważyć, podobnie jak innych regionalnych blue chipów (...)Jeżeli tylko oferta publiczna PKO BP pojawi się na rynku, to każdy z obecnych na polskim rynku banków powinien sobie zadać pytanie, w jaki sposób zaistnieć, gdyż jest to ostatni z prywatyzowanych banków. W przypadku oferty publicznej PKO BP rozważymy jedynie naszą rolę jako inwestora portfelowego– zapowiedział prezes BRE.
W II kwartale BRE zanotował 124 mln zł straty jednostkowej. Spółka zapowiedziała, że prognoza rocznego zysku na poziomie 408 mln zł jest nierealna, a nowe szacunki byłyby nieprecyzyjne ze względu na niestabilną sytuację gospodarczą.
ONO, PAP