Europejskie kluby piłkarskie znalazły się w trudnej sytuacji kiedy pandemia wymusiła wstrzymanie rozgrywania meczów, a następnie granie bez publiczności. Spadły także wpływy z transmisji telewizyjnych.

- Sytuacja ekonomiczna i finansowa klubu budzi obawy. Sytuacja finansowa jest dramatyczna – powiedział Laporta podczas konferencji na Camp Nou.
Ujawnił, że FC Barcelona ma 1,35 mld EUR długu i musi przeznaczać 617 mln EUR na wynagrodzenia piłkarzy, czyli 25-30 proc. więcej niż rywale.
- Zacieśnimy pasa i za parę lat finanse klubu będą zdrowe – zapewnił Laporta.
Odnosząc się do odejścia z klubu największej gwiazdy, Leo Messiego, prezes powiedział, że obie strony miały nadzieję na owocne negocjacje, co jednak się nie potwierdziło.
- Zaczyna się nowa era. Krótkoterminowe perspektywy są skomplikowane, ale średnioterminowe są wspaniałe – powiedział Laporta podkreślając, że klub wraca do pracy nad rozwojem młodych piłkarzy.
W kwietniu magazyn Forbes inforował, że FC Barcelona jest najwięcej wartym klubem piłkarskim na świecie. Wyceniono go wówczas na 4,76 mld USD.
