Prezes Transnieftu o perspektywach naprawy rurociągu na Litwę

opublikowano: 2007-04-17 13:34

17.4.Moskwa (PAP) - Prace nad projektem naprawy rurociągu "Przyjaźń" na odcinku Uniecza-Połock zajmą jeszcze "parę miesięcy" - poinformował we wtorek prezes rosyjskiego Transnieftu Siemion Wajnsztok.

"Pracujemy nad projektem likwidacji usterek, wskazanych przez Rostiechnadzor (Federalną Służbę Nadzoru Ekologicznego, Technologicznego i Atomowego). Potem dokonamy jego wyceny. Jeśli będzie to ekonomicznie uzasadnione, naprawimy (rurę) i wznowimy tłoczenie" - powiedział Wajnsztok dziennikarzom w Moskwie.

Szef Transnieftu, operatora wszystkich rurociągów naftowych w Rosji, nie sprecyzował, ile zajmie wycena projektu naprawy ropociągu, ani też, jak długo potrwają ewentualne prace remontowe.

Jego zastępca, Siergiej Grigoriew przekazał w ubiegłym tygodniu, że w czasie oględzin uszkodzonej rury wykryto ponad 7 tys. usterek.

Magistralą tą dostarczano surowiec do rafinerii Mażejkiu Nafta (Możejki) na Litwie, przejętej 15 grudnia 2006 roku przez polski PKN Orlen. Od 29 lipca ubiegłego roku nie otrzymuje ona ropy tą drogą z powodu wycieku na odcinku między Briańskiem w Rosji a Nowopołockiem na Białorusi. Rafineria ratuje się importem ropy przez terminal portowy w odległej o 90 km Butyndze.

Zeszłoroczna awaria, której konsekwencją jest obniżenie ciśnienia w magistrali, nie wpłynęła na zaopatrzenie w ropę zakładów petrochemicznych w Nowopołocku. Litewscy politycy i analitycy uważają więc, że zakręcajc kurek tylko Możejkom, Rosja mści się na Litwie za sprzedaż rafinerii polskiemu koncernowi, a nie którejś ze spółek rosyjskich.

Na początku stycznia Transnieft nie wykluczył, że rurociąg na Litwę w ogóle zostanie wyłączony z eksploatacji, gdyż jego naprawa jest nieopłacalna. Odcinek Uniecza-Połock liczy 70 km.

W lutym Litwa zagroziła, że w proteście przeciwko polityce energetycznej Kremla może przyłączyć się do polskiego weta wobec rozpoczęcia negocjacji na temat nowej umowy o partnerstwie i współpracy między Rosją i Unią Europejską.

Na początku kwietnia przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso zapowiedział, że będzie interweniować po stronie Litwy w konflikcie naftowym z Transnieftem. Baroso wyraził gotowość podjęcia tej kwestii podczas szczytu UE-Rosja, zbierającego się 18 maja w Samarze, nad Wołgą. (PAP)