Prezesi zrobili dobry interes

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 28-12-2006, 00:00

W 2006 r. koniunktura wyjątkowo sprzyjała debiutantom. Niemal w ciemno można było kupować akcje giełdowych nowicjuszy, by cieszyć się sporymi zyskami. Szczególne powody do zadowolenia mogą mieć menedżerowie i jednocześnie główni udziałowcy tych spółek. W kilka miesięcy od debiutu portfele niektórych z nich stały się grubsze o kilkadziesiąt milionów złotych. Spośród tegorocznych debiutantów (pod uwagę braliśmy firmy, które są notowane co najmniej od dwóch miesięcy) zmniejszyła się jedynie zasobność portfela menedżerów Astarty.

Zyski prezesów z akcji własnych firm to premia za wkład w ich rozwój. Premia ta imponuje jeszcze bardziej, gdy porównamy ją z pensjami, które pobierają w swoich spółkach. W roku poprzedzającym debiut wielu szefów tegorocznych debiutantów zarobiło po kilkaset tysięcy złotych. Dla niektórych to niespełna 1 proc. zarobku uzyskanego dzięki zwyżce kursu akcji.

W 2005 r. pensja Pawła Szataniaka, szefa i głównego udziałowca Pamapolu, wynosiła 44 tys. zł i była jedną ze skromniejszych w gronie debiutantów. Menedżer czołowego w kraju producenta dań gotowych zrekompensował to sobie wzrostem wartości posiadanych akcji. Z ponad 90-milionowym zyskiem wysuwa się na czoło grupy prezesów, którzy w tym roku wprowadzili firmy na parkiet.

Szefowi Pamapolu niewiele ustępuje Jarosław Szanajca, prezes i jeden z głównych udziałowców Dom Development. Od debiutu tej spółki minęło ledwie dwa miesiące, a wartość pakietu akcji jej szefa także zwiększyła się o ponad 90 mln zł. To przeszło 10-krotnie więcej niż wynosiła jego pensja. Debiut w czasie boomu w budownictwie i rozwijającej się mody na deweloperów okazał się strzałem w dziesiątkę.

Kolejne miejsce w tym rankingu zajmuje Tomasz Morawski, szef rady nadzorczej Sfinksa i największy akcjonariusz spółki prowadzącej sieć restauracji. Pakiet, którym dysponuje, jest teraz wart o 70 mln zł więcej niż w czasie oferty publicznej.

Nie wszystkim jednak koniunktura sprzyja. Inwestorzy z GPW nadal nie przekonali się do ukraińskiej Astarty. Od pewnego czasu akcje holdingu rolno-przemysłowego są notowane poniżej ceny emisyjnej. Tym samym Wiktor Iwanczyk, prezes i jeden z większych akcjonariuszy tej spółki, nie może mieć powodów do zadowolenia. Pakiet, jaki kontroluje, stracił na wartości blisko 20 mln zł. Przypadek Astarty to jednak wyjątek.

Sukcesy, jakie odnosili w tym roku debiutanci, mogą w 2007 r. skusić kolejnych menedżerów-właścicieli firm do wprowadzania ich na giełdę. Szanse na powtórkę z zyskownych debiutów są duże. Inwestorzy przychylnym okiem patrzą na takie firmy, wychodząc z założenia, że zarządy posiadające akcje są lepiej zmotywowane do podnoszenia wartości firm. To może być wskazówka przy doborze do portfela spółek planujących oferty publiczne w przyszłym roku.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane