Prezydencka ordynacja zbiera cięgi w Sejmie

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2015-04-09 00:00

Nieskuteczna i niezgodna z konstytucją — taki wniosek płynie z opinii Biura Analiz Sejmowych.

Do Sejmowej Komisji Finansów Publicznych wpływają kolejne opinie dotyczące zaproponowanej przez prezydenta Bronisława Komorowskiego zasady rozstrzygania na korzyść podatników niedających się usunąć wątpliwości prawnych (in dubio pro tributario). Dwie najnowsze zostały przedstawione przez Biuro Analiz Sejmowych (BAS). Wynika z nich, że propozycja prezydenta nie tylko nie poprawi sytuacji podatników, ale jest niezgodna z konstytucją. Projekt został skrytykowany przez prof. Andrzeja Gomułowicza, kierownika Katedry Prawa Finansowego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Twierdzi, że jest on szlachetną, ale polityczną ideą, opartą na błędnych założeniach.

„Nie uwzględnia dorobku orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, spowoduje dalsze obniżenie standardów kultury politycznej i prawnej procesu prawodawczego, zwalnia władzę ustawodawczą z obowiązku respektowania zasad prawidłowej legislacji podatkowej” — wymienia prof. Andrzej Gomułowicz.

Ponad dobrem publicznym

Jego zdaniem, zasada in dubio pro tributario ma zyskać status „zasady zasad” czy też „megazasady”, nakazującej organom podatkowym kierować się zawsze dobrem podatnika w celu zapewnienia mu największej ochrony.

„Nie dostrzegam ani wśród wartości deklarowanych przez konstytucję ani też kreowanych przez konstytucję »korzyści podatnika« jako dyrektywy rozstrzygania konfliktu dwóch wartości — dobra publicznego i dobra jednostki. Zasada in dubio pro tributario zwalnia władzę publiczną z obowiązku namysłu nad tym, jak godzić te dwa, dotychczas równouprawnione, konstytucyjnie dobra. Zasada ta dobro jednostki stawia ponad dobrem publicznym” — ocenia ekspert BAS.

„Prowadzi do ubezwłasnowolnienia standardów wykładni, bo status wyjątkowego bytu prawnego o charakterze wartości bezwzględnej uzyskuje »korzyść podatnika«. To neguje sens i rację bytu dotychczasowych standardów wykładni prawa” — uważa prof. Gomułowicz.

Podkreśla też, że propozycja prezydencka nie zadziała w praktyce, ponieważ organy skarbowe nigdy nie mają wątpliwości prawnych, których nie mogłyby usunąć, korzystając z dopuszczalnych wykładni prawa. Tak samo twierdzi prof. Teresa Dębowska-Romanowska z Katedry Prawa Finansowego Uniwersytetu Łódzkiego (sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku).

„Z punktu widzenia polskiej konstytucji nie istnieją sytuacje nie dających się usunąć wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego” — napisała w swojej opinii dla BAS prof. Dębowska-Romanowska. Prof. Andrzej Gomułowicz konkluduje, że propozycja głowy państwa „ma charakter instrumentalizacji politycznej prawa podatkowego, która bez poszanowania naczelnych wartości konstytucyjnych ma służyć realizowaniu doraźnych interesów politycznych. Należy zrezygnować z tego rozwiązania”.

Koalicja przeciwników

Opinie przedstawione posłom przez BAS przypadną do gustu Ministerstwu Finansów (MF), które ma negatywny stosunek do prezydenckiego projektu. W wysłanym do rządu projekcie stanowiska Rady Ministrów wobec pomysłu Bronisława Komorowskiego kierownictwo resortu finansów twierdzi m.in., że dokument jest nieprecyzyjny, ma istotne mankamenty, doprowadzi do wielu sporów podczas jego stosowania, jest groźny dla budżetu państwa. MF rekomenduje jego zablokowanie w Sejmie. Przeciwko inicjatywie prezydenta jest też rada legislacyjna przy kancelarii premiera, która poparła projekt stanowiska rządu. Kiedy to ostatnie zostanie przedstawione? Nie wiadomo — rząd zwleka, a na jego stanowisko czeka Sejmowa Komisja Finansów Publicznych. Krystyna Skowrońska, jej przewodnicząca, powiedziała we wtorek w radiowej Trójce, że sejmowe prace nad projektem prezydenta ruszą wówczas, gdy posłowie otrzymają oficjalne stanowisko rządu.

Odwlecze się i uciecze

Wczorajsza decyzja sejmowej komisji finansów może spowodować zatrzymanie prac nad prezydenckim projektem zmian w ordynacji podatkowej i uniemożliwienie uchwalenia go w tej kadencji (wybory w październiku). Projekt prezydenta ma być bowiem procedowany razem z senackim projektem zmian w ordynacji, który przewiduje wykreślenie przepisu dotyczącego hipotek i zastawów skarbowych zakwestionowanych w 2013 r. przez Trybunał Konstytucyjny (TK). MF wspólnie z posłami komisji uznali, że wyrok TK jest… niejasny, dlatego zwrócili się do marszałka Sejmu, aby wystąpił do TK o wykładnię wyroku. Wiadomo, że wszelkie sprawy w TK załatwiane są bardzo długo (na wyznaczenie rozprawy czeka się co najmniej 1,5 roku). Na wykładnię wyroku zapewne też trzeba poczekać przynajmniej kilka miesięcy.