Prezydent Aleksander Kwaśniewski postanowił skierować ustawę o abolicji podatkowej i deklaracjach majątkowych do Trybunału Konstytucyjnego - poinformował premier Leszek Miller. W poniedziałek rano prezydent spotkał się z premierem. Sprawa ustawy abolicyjnej była jednym z tematów tego spotkania. Rząd zakładał, że ustawa wzmocni przyszłoroczny budżet o 600 mln zł.
- Prezydent postanowił skierować uchwaloną ustawę abolicyjną do TK. Będziemy więc oczekiwać na werdykt Trybunału w tej sprawie (...). Prezydent ma wątpliwości. Te wątpliwości trzeba uszanować. Polskie prawo powinno być tak skonstruowane, aby nie stwarzało żadnych powodów do kwestionowania jego zgodności z konstytucją. Dlatego rozumiem motyw, którym kieruje się prezydent - powiedział premier dziennikarzom.
Jego zdaniem, dobrze by było, gdyby Trybunał wydał orzeczenie w tej sprawie tak szybko, jak to jest możliwe. Miller przypomniał, że w Sejmie trwają prace nad projektem ustawy budżetowej i orzeczenie TK może mieć znaczenie dla dalszych prac nad nim.
Zgodnie z ustawą o abolicji podatkowej i deklaracjach majątkowych, osoby, które ujawnią ukrywany dotychczas dochód, będą musiały zapłacić jednorazowy podatek w wysokości 12 proc. Zaległości należy jednak ujawnić do końca 2002 r. Jeżeli podatnicy nie zgłosiliby ukrywanych dochodów do opodatkowania, to po ujawnieniu ich przez Urząd Skarbowy, musieliby zapłacić karny, 75-proc. podatek.
Ustawa wprowadza też obowiązek złożenia deklaracji majątkowych do końca kwietnia 2003 r. Nie trzeba będzie zgłaszać ruchomości stanowiących wyposażenie gospodarstwa domowego o wartości mniejszej niż 10 tys. zł, lokali mieszkalnych o powierzchni nie przekraczającej 70 m kw., jeżeli osoba nie posiada innych nieruchomości oraz środków transportu o wartości nie przekraczającej 80 tys. zł.
ONO, PAP