52-letni następca kontrowersyjnego, nieżyjącego już Hugo Chaveza oskarżył w trakcie wystąpienia w parlamencie swoich przeciwników politycznych zarzucając im prowadzenie "wojny ekonomicznej.

W 2014 roku, po raz kolejny kraj stał się obiektem destabilizacji i przemocy – powiedział Maduro, którego zdaniem, wszelkie problemy gospodarcze są wynikiem sabotażu prowadzonego przez opozycję.
Maduro obiecał dokonać zmian gospodarczych, zaś ekonomiści spekulują, że może on podjąć decyzję o dewaluacji lokalnej waluty bolivara.
Prezydent wspomniał również o planach wdrożenia nowych programów socjalnych, w ramach których mają o 15 proc. wzrosnąć emerytury, a państwo wybuduje 400 tys. nowych mieszkań dla ubogich.