PAP Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział w piątek, że zarządzenie wyborów parlamentarnych prawdopodobnie na 8 sierpnia - w przypadku nieuzyskania przez rząd Marka Belki wotum zaufania - nie jest z jego strony szantażem, tylko wyrazem szacunku dla konstytucji i państwa prawa.
"Ci wszyscy, którzy sądzą, że będę naciągał konstytucję mylą się" - powiedział prezydent podczas uroczystości desygnacji Marka Belki na premiera. Podkreślił, że zarządzenie wyborów na sierpień - w przypadku nie uzyskania przez rząd Belki wotum zaufania - nie jest z jego strony szantażem wobec posłów, jak niektórzy usiłują to przedstawić, lecz przede wszystkim wyrazem jego szacunku dla konstytucji oraz państwa prawa.
"Doskonale zdaję sobie sprawę z niedoskonałości tego terminu, ale konstytucja nie pozostawia dużego manewru" - zastrzegł prezydent. Jednak - jak podkreślił - możliwości innych rozwiązań zostały wyczerpane".
Prezydent zaznaczył jednocześnie, że sprawą otwartą jest nadal dyskusja dotycząca różnych terminów skrócenia kadencji parlamentu. Jego zdaniem, "można i należy" nad tą sprawą dyskutować.
"Premier w swoim expose przedstawił swój plan działania i horyzont czasowy dla tego działania, ma w tej mierze moje wsparci. Ale przypominam, że Sejm cały czas dysponuje możliwościami podjęcia decyzji o skróceniu kadencji (większością) 2/3 głosów i leży to w rękach pań i panów posłów" - oświadczył Kwaśniewski.
O godz. 13.00 Kwaśniewski wręczy w Pałacu Prezydenckim nominacje członkom Rady Ministrów.