Obuwnicza spółka, która
dość wolno maszeruje
na parkiet, nie zbierze
z oferty planowanej kwoty.
Ale od czego kredyty?
Zarząd wrocławskiej spółki Prima Moda, handlującej włoskim obuwiem, zamiast planowanych 17-20 mln zł uzyska z pierwszej emisji akcji tylko 14,4 mln zł. Mimo wszystko jest dobrej myśli.
— Nasze cele emisyjne zostaną zrealizowane w całości. Różnicę uzupełnimy z zysków z działalności bieżącej spółki i kredytów bankowych — zapewnia Dariusz Plesiak, prezes Prima Mody.
Z ceną na ziemię
Pieniądze zebrane z giełdy spółka chce przeznaczyć w latach 2007-09 na podwojenie sieci sprzedaży z 20 do blisko 40 salonów, podniesienie standardu i ujednolicenie wystroju, kampanie wizerunkową, a także na zakup systemu komputerowego klasy ERP.
Przypomnijmy, że wobec osłabienia koniunktury na rynku pierwotnym, spółka opóźniła ofertę o blisko dwa tygodnie. Liczyła na wyższą cenę emisyjną. Na niewiele się to zdało. Najpierw zarząd obniżył widełki z 15-17,5 zł na 12- -17,5 zł, a następnie ustalił cenę emisyjną na dolnym poziomie przedziału, na 12 zł.
— Dostosowaliśmy cenę do oczekiwań rynku — wyjaśnia Dariusz Plesiak.
Emisja na bis
Subskrypcja akcji Prima Mody trwa od 5 do 13 listopada. Oferta obejmuje 1,2 mln papierów serii C, z czego w transzy dużych inwestorów znalazło się 700 tys., a w transzy otwartej — 500 tys.
Prima Moda ma dołączyć do grupy giełdowych spółek obuwniczych pod koniec listopada.
Zarząd spółki liczy, że w kolejnych emisjach akcji gracze będą chcieli mocniej zaangażować się w spółkę.
— Nie wykluczamy, że w pierwszej połowie przyszłego roku ponownie zwrócimy się o pieniądze do inwestorów — mówi Dariusz Plesiak.
Są to na razie wstępne plany, więc zarząd nie ujawnia szczegółów.
W 2006 r. przychody Prima Mody wyniosły 19,2 mln zł, a zysk netto 1 mln zł. W tym roku obrót ma sięgnąć 27,5 mln zł. Prognozy zysku spółka nie podaje, ale oferujący akcje Prima Mody dom maklerski AmerBrokers szacuje, że zarobek netto wyniesie 1,9 mln zł.