Proama będzie ubezpieczać małe i średnie firmy

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2014-06-26 00:00

Ubezpieczyciel jest trzecim towarzystwem, które w ostatnim czasie zdecydowało się wejść na rynek małych i średnich firm.

Na rynku polis dla małego biznesu robi się coraz tłoczniej. Do TU Europy, która w ubiegłym roku wzięła na celownik małe i średnie firmy, oraz Link4, który zrobił to w styczniu, od lipca dołączy Proama. Ubezpieczyciel, który na polskim rynku pojawił się dwa lata temu i szturmem zdobył mocną pozycję na rynku polis komunikacyjnych, rozszerza ofertę o polisę dla sektora MSP.

— Naszą przewagą będzie aplikacja internetowa do sprzedaży polis. Dzięki niej agent będzie mógł wystawić takie ubezpieczenie w ciągu kilku-kilkunastu minut — mówi Łukasz Jadachowski, szef Proamy.

Jazda na czas

Jego zdaniem, będzie to czas znacząco krótszy niż w przypadku polis innych ubezpieczycieli, tam proces sprzedaży może ciągnąć się nawet kilka- -kilkanaście dni.

Czas klienta, choć istotny, nie jest najważniejszym elementem planu Proamy. O wiele ważniejsze jest podejście do kanału agencyjnego. Proama chce w polisach dla MSP to, co zrobiła dwa lata temu na rynku polis komunikacyjnych, proponując multiagentom prostą i szybką w obsłudze aplikację sprzedażową. To ona jest jednym z głównych przyczyn jej rynkowego sukcesu: ponad 300 mln zł zebranych składek w drugim roku działalności nad Wisłą.

Zdaniem Łukasza Jadachowskiego, choć 80 proc. agentów ma w swojej ofercie ubezpieczenia dla małych i średnich firm, to sprzedaje je tylko połowa z nich. Reszta tego nie robi, bo jest to albo za trudne, albo zbyt czasochłonne. To olbrzymi rynek, który ubezpieczyciel chce zagospodarować. Dodatkową zachętą ma być prowizja. Choć szef Proamy deklaruje, że ubezpieczyciel będzie płacił tak samo jak reszta rynku, to cały czas będzie to wyższa stawka niż w przypadku polis komunikacyjnych. Nie chce jednak mówić o celach, które na nowym rynku stawia sobie Proama.

— Jesteśmy na początku drogi. Od lipca ruszamy ze szkoleniami agentów — mówi Łukasz Jadachowski. Ubezpieczyciel zastanawia się także nad oferowaniem ubezpieczeń dla małych i średnich firm za pośrednictwem brokerów. W przyszłości planuje także uzupełnić ofertę o polisy flotowe. Nie będą one jednak sprzedawane samodzielnie,mają być opcją w polisie korporacyjnej.

Hajda na małych

Wejście Proamy na rynek MSP zwiastuje, że walka o portfele małych przedsiębiorców się zaostrzy. Od wielu lat ofertę dla nich mają duzi ubezpieczyciele, ale ostatnio zaczęli być skutecznie podgryzani przez nowych graczy, którzy wygrywają innowacjami. Dobitnie o tym świadczy przykład TU Europy, która „odkryła” dla branży ubezpieczeniowej sprzedaż polis dla małych i średnich firm za pośrednictwem banków.

— Naszą przewagą jest to, że zaoferowaliśmy małym przedsiębiorcom w sprzedaży detalicznejpolisy, które do tej pory były dostępne w ofercie korporacyjnej. W tym roku będziemy dalej rozwijać sprzedaż w tym segmencie. To dla nas kluczowy obszar wzrostu — podkreśla Jacek Podoba, prezes TU Europa.

— Wejście Proamy z ofertą dla MSP może nam pomóc. Pokaże, że ubezpieczenia dobrowolne nie są zarezerwowane tylko dla firm tradycyjnych. Polisy dla firm można sprzedawać także przez telefon, co robimy od początku tego roku — mówi Łukasz Jantz, dyrektor pionu sprzedaży agencyjnej w Link4.