BUDAPESZT (Reuters) - Przyszłość transportu lotniczego wydaje się obecnie tak zła jak nigdy dotąd, bo ataki na USA przyszły w momencie gdy sytuacja branży i tak była już słaba, powiedział w poniedziałek jeden z wiodących analityków sektora lotniczego.
Występujący na konferencji Światowego Stowarzyszenia Transportu Lotniczego (IATA) analityk banku JP Morgan Chris Avery uważa, że jeszcze długo nie będzie można ocenić, jak bardzo ostatnie wydarzenia w USA pogorszą kondycję linii lotniczych.
"Wciąż jeszcze jest zbyt wcześnie by powiedzieć, co właściwie dzieje się z liniami lotniczymi (...)" - powiedział Avery na konferencji dotyczącej przyszłości transportu lotniczego.
"Ożywienie transportu lotniczego będzie zależeć, od stopnia nasilenia międzynarodowego terroryzmu" - dodał analityk JP Morgan zauważając przy tym, że każdy kolejny atak będzie podważał zaufanie do linii lotniczych i zwiększał ich koszty.
Linie amerykańskie prognozują, że w następnych sześciu miesiacach przychody mogą spaść o 30 do 50 procent, co może im przynieść większe straty niż konsekwencje związane z Wojną w Zatoce Perskiej w 1991 roku.
"W takich warunkach niezwykle trudno będzie wypracowywać zyski i taka sytuacja może potrwać przez kilka lat" - powiedział Avery.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))