Ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym ma uregulować rynek. W Sejmie znalazły się dwa projekty: ustawa o PPP i odrębna ustawa ją wprowadzająca.
Nowe rozwiązanie prawne ma na celu umożliwienie przeprowadzania projektów PPP w każdym segmencie infrastruktury i usług publicznych. Modyfikacje rozwiązań ogólnych, przyjętych w projekcie, będą wprowadzane w ustawach szczegółowych.
Oczyścić z mitów
Jak twierdzi Ryszard Grobelny, były prezes Związku Miast Polskich, prezydent Poznania, obecnie w niektórych gminach z powodzeniem działają już wodno-kanalizacyjne spółki joint venture.
— Można wymienić wiele udanych przykładów realizacji projektów na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego. Można by więc wysunąć wniosek, że ustawa o PPP nie jest potrzebna. Jednak wielu samorządowców nie podejmuje współpracy z prywatnymi przedsiębiorcami, obawiając się krytyki społecznej i podejrzeń — mówi Ryszard Grobelny.
— Ustawa zlikwiduje mity o złym działaniu w sferze PPP. A projekty te znajdą zastosowanie w każdej dziedzinie życia publicznego i społecznego — dodaje Tomasz Błeszyński, prezes Europejskiego Instytutu Gospodarczego.
Bez podatku
Zdaniem Anny Szymańczyk, radcy prawnego z kancelarii Tomczak i Partnerzy Spółka Adwokacka, zebranie wszelkich regulacji w zakresie projektów inwestycyjnych w jednym akcie normatywnym może przyczynić się do uproszczenia i wyklarowania procedur rządzących takimi umowami.
— Ustawa może również, przy właściwym wykorzystaniu proponowanych procedur, wpłynąć na pełniejsze wykorzystanie funduszy strukturalnych. Niewątpliwie jednak największą zaletą proponowanych rozwiązań jest wprowadzenie neutralności podatkowej całej transakcji. Do tej pory zarówno wynagrodzenie partnera prywatnego, jak i przekazanie obiektu po wygaśnięciu kontraktu podlegało opodatkowaniu. Rządowy projekt wprowadza zwolnienie podatkowe obu czynności — mówi Anna Szymańczyk.
Ustawa nakłada na podmioty publiczne obowiązek przygotowywania programów wykonywania zadań publicznych, które wskażą kierunki rozwoju partnerstwa na danym terenie. Programy mają uwzględniać m.in. plany zagospodarowania przestrzennego, a tych ciągle w Polsce brak.
Proponowany projekt przewiduje także uprzywilejowanie podmiotu publicznego w stosunku do jego partnera prywatnego. Przy zawieranych umowach o partnerstwie podmiot prywatny musi zdać się na analizy dokonywane przez partnera publicznego, a tym samym godzić się na podział ryzyka określony jednostronnie przez podmiot publiczny.