Według ostatnich prognoz Gartnera rynek IT ma urosnąć w tym roku zaledwie o 0,6 proc. do 3,74 bln USD. Oznacza to, że dynamika wzrostu rynku będzie blisko dziewięciokrotnie niższa niż w 2018 r., kiedy urósł o 5,1 proc. Tymi prognozami nie przejmują się producenci systemów wspomagających zarządzanie przedsiębiorstwami (ERP). Według Gartnera ich segment ma zanotować największa dynamikę wzrostu. Globalne wydatki na systemy ERP mają urosnąć w tym roku o 9 proc. do 457 mld USD, a szacowany wzrost w przyszłym roku ma wynieść 10,9 proc.

— Dane podawane przez ekspertów zza oceanu są jasnym sygnałem, że biznes nie oszczędza na kluczowym oprogramowaniu. Można zaryzykować stwierdzenie, że inwestycje w IT zaczynają się od systemów. Od lat czołowym odbiorcą zaawansowanych technologii jest przemysł, który coraz mocniej stawia na oprogramowanie — tłumaczy ten trend Michał Górecko, dyrektor pionu sprzedaży w BPSC.
Jest dobrze…
W globalne prognozy wpisują się rodzimi producenci oprogramowania dla przedsiębiorstw, którzy są zadowoleni z obecnej koniunktury.
— Pierwsze półrocze było bardzo udane. Zgodnie z założeniami zanotowaliśmy wzrosty i podtrzymuję plan dwucyfrowych wzrostów w całym roku — mówi Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarchu, dyrektor sektora ERP.
— Pierwsze półrocze było dla nas wyjątkowo dobre. Pozyskaliśmy nowych klientów, sprzedaż w modelu subskrypcyjnym wzrosła 20 proc., a łączne obroty urosły dwucyfrowo — wtóruje Piotr Ciski, dyrektor generalny Sage w Polsce.
Przychody jednego z największych producentów systemów ERP — Asseco Business Solutions — wzrosły o 0,2 proc. w pierwszym półroczu, ale przedstawiciele firmy wskazują na efekt bazy. Przychody firmy w analogicznym okresie ubiegłego roku zostały podwyższone przez sprzedaż rozwiązań IT związanych z faktoringiem. Według przedstawicieli branży na wyniki pierwszego półrocza wpłynęła dobra koniunktura oraz zmiany legislacyjne.
— Impulsami wzrostu była dalsza cyfryzacja przedsiębiorstw. Klienci szczególnie interesowali się modułami produkcyjnymi i handlowymi. Zmiany w obszarze podatkowym, jak np. e-sprawozdania, wymuszały też nakłady przedsiębiorstw na moduły finansowo-księgowe — mówi szef Sage w Polsce.
Wprowadzenie obowiązku składania przed przedsiębiorstwa sprawozdań w formie elektronicznej było też istotne dla Comarchu.
— Wygenerowały nam większy ruch niż się spodziewaliśmy. Przygotowaliśmy specjalną aplikację umożliwiającą tworzenie i wysyłanie e-sprawozdań. Ona nadal się dobrze sprzedaje — mówi wiceprezes krakowskiej spółki.
On także podkreśla trend cyfryzacji przedsiębiorstw. — Poza zmianami regulacyjnymi bardzo dobrze oceniamy koniunkturę na rynku. Bezrobocie jest rekordowo niskie, firmy coraz mocniej interesują się rozwiązaniami, które zautomatyzują im niektóre procesy. Mamy dużo zleceń: wdrożeń średnich i większych. Bardziej niż o sprzedaż martwimy się, żeby to wszystko zrobić — mówi Zbigniew Rymarczyk.
…będzie lepiej
Przedstawiciele branży z optymizmem patrzą więc na wyniki drugiej połowy roku. Są zgodni, że na wzrosty w tym okresie wpłyną liczne zmiany legislacyjne, m.in. rozszerzenie od listopada zakresu towarów objętych tzw. split paymentem, biała lista podatników, która wchodzi z początkiem września, JPK_VDEK czy pracownicze plany kapitałowe (PPK).
— Jeden z głównych czynników stymulujących wzrost to wprowadzenie PPK. Po stronie księgowości i działów kadr jest tu dużo nowych obowiązków i operacji. Pracochłonność tych procesów jest dużo większa niż w przypadku e-sprawozdań i mamy duże oczekiwania wobec naszej aplikacji do PPK. Już mamy ponad 120 klientów. Poza tym współpracujemy z TFI — mówi wiceprezes Comarchu.
Na PPK i JPK_VDEK liczy też Asseco Business Solutions. Dodatkowym impulsem ma być sprzedaż eksportowa.
— W drugim półroczu i w całym 2019 r. sprzedaż rozwiązań na rynkach zagranicznych powróci do dwucyfrowej dynamiki — mówi Mariusz Lizon, członek zarządu ds. finansowych.
Hossy spodziewa się też Sage.
— W całym roku spodziewamy się dwucyfrowego wzrostu przychodów. Sprzedaż w modelu subskrypcyjnym, na której nam szczególnie zależy, ma utrzymać dwucyfrowa dynamikę — mówi Piotr Ciski.
Patrząc jeszcze dalej
Przedstawiciel Comarchu widzi już czynniki, które mogą być pozytywne dla branży w przyszłym roku. Jednym z nich, ważnym nie tylko w Polsce, ale i za granicą, jest konieczność wprowadzenia raportowania przez spółki giełdowe w formacie ESEF (jednolity format sprawozdawczy) począwszy od sprawozdań za 2020 r.
— Pierwsza wersję aplikacji do tego chcemy wypuścić jeszcze w tym roku. Chcemy ją sprzedawać w krajach, gdzie jesteśmy bezpośrednio, czyli Hiszpanii, Francji, Niemczech, Włoszech, Polsce i krajach Beneluksu. Spodziewamy się tu podobnego efektu jak w przypadku e-sprawozdań — mówi Zbigniew Rymarczyk.
W jego ocenie kolejny z czynników, który może mieć wpływ na branżę w przyszłym roku, to rezygnacja z deklaracji VAT.