Czeka nas upalne lato na giełdzie, ale uwaga na przejściowe burze. Niż może przyjść zza oceanu lub z Chin, ale nie zepsuje klimatu na GPW.
Wczorajsza sesja na GPW przyniosła osłabienie nastrojów. Warszawskie indeksy zniżkowały w ślad za zachodnimi wskaźnikami. W komentarzach przeważały opinie, że impuls do rozpoczęcia korekty dało osłabienie na rynku chińskim, gdzie władze potroiły podatek giełdowy z 0,1 do 0,3 proc., aby schłodzić tamtejszą giełdę. Zdaniem analityków giełdowych, trzeba przyzwyczaić się do nerwowych sesji, ale mimo to latem wzrosty powinny przeważać.
Specjaliści wskazują, że na rynku panują bardzo skrajne nastroje, co skutkuje dużą zmiennością notowań. Jednak pozostają optymistami co do koniunktury w letnich miesiącach. W czerwcu zbliżający się koniec drugiego kwartału i oczekiwania dobrych wyników spółek powinny zachęcać do kupo- wania akcji. Z kolei lipiec i sierpień mogą przynieść trend wzrostowy, przerywany szybkimi korektami. W ostatnich miesiącach doszło do kilku gwałtownych spadków i jeszcze mocniejszych odbić. Specjaliści oceniają, że taka sytuacja może się powtórzyć także w okresie wakacyjnym. Nerwy inwestorów mogą nadszarpnąć wieści z zagranicznych rynków, gdzie analitycy dostrzegają widmo korekty. Sytuację powinny natomiast stabilizować opływające w gotówkę fundusze inwestujące w małe i średnie spółki oraz spodziewana poprawa wyników największych firm, w tym spółek surowcowych.