Popyt na urządzenia prezentacyjne sprzyja liderom rynku.
W 2009 r. sprzedaż projektorów spadła o 16,5 proc., ale już w 2010 r. odbiła się w górę o 26,4 proc. i w liczbach bezwzględnych okazała się większa niż w 2008 r. Według Krzysztofa Sułowicza, reprezentującego w Polsce firmę Benq, 2011 r. przyniesie zapewne dalszy wzrost sprzedaży, ale już nie tak duży.
— Wtedy były Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, co znacząco wspomogło sprzedaż urządzeń do kina domowego — uważa Krzysztof Sułowicz.
Spory był też popyt szkół, choć były to raczej pojedyncze zamówienia. Duży przetarg ogłosiło tylko województwo kujawsko-pomorskie, które kupiło 2346 urządzeń Hitachi. Ale w 2010 r. do szkół trafiła połowa z nich. Resztę dostarczono dopiero w 2011 r.
Na wzroście popytu najbardziej skorzystali najwięksi dostawcy. Benq, który sprzedaje najwięcej projektorów i co roku zwiększa swój udział w rynku, pokonał już próg 29 proc. ogółu sprzedanych w Polsce urządzeń prezentacyjnych. O niemal 60 proc. wzrosła sprzedaż Epsona, który od lat jest wiceliderem sprzedaży w sztukach i swoistym barometrem koniunktury. Jej udział w rynku wahał się zawsze o około pół punktu procentowego, a w 2010 r. jego udział w rynku wzrósł o 3,2 pkt proc.
— W 2010 r. rozbudowaliśmy ofertę. Wprowadziliśmy dużo nowości, np. urządzenia o ultrakrótkiej ogniskowej i o gabarytach ułatwiających transport. Zostały dobrze przyjęte — tłumaczy Aleksandra Jasińska z polskiego biura Epsona.
Tylko Sanyo sprzedało w 2010 r. mniej projektorów niż rok wcześniej.
— W 2010 roku Sanyo praktycznie zamknęło ofertę projektorów do kina domowego z powodu bardzo dużej erozji marży w tym segmencie i rosnącą konkurencję najtańszych producentów. Z oferty zniknęły też modele przenośne — wyjaśnia Tomasz Kliczkowski, wiceprezes firmy Vidis, sprzedającej projektory trzech marek.
