Projekty ustrojowych ustaw samorządowych — do kosza

20-09-2015, 22:00

Posiedzenie Sejmu w tym tygodniu (środa-piątek, 23-25 września) to ostatnia tratwa ratunkowa dla projektów ustaw.

Uchwalone trafią do Senatu, który migiem je rozpatrzy i Sejm na pożegnalnym posiedzeniu 8–9 października zdąży odnieść się do poprawek. Reszta legislacyjnej produkcji, niezależnie od fazy, trafi do kosza, zatem trudno się dziwić, że przepychanie się łokciami przez różne grupy interesów ostatnio przypominało wsiadanie do szalup na „Titanicu”. Z walki o tratwę odpadła obszerna ustawa ustrojowa „o współdziałaniu w samorządzie terytorialnym na rzecz rozwoju lokalnego i regionalnego”. Zainicjowana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego najpoważniejsza nowelizacja od zmiany podziału kraju w 1998 r. odchodzi zatem w niebyt — naprawdę bez szkody dla samorządu terytorialnego.

Taki sam los zapewne spotka w pierwszym czytaniu senacki projekt noweli ustawy o samorządzie powiatowym.

To zmiana również ustrojowa, a tak naprawdę — osobista inicjatywa senatora Mieczysława Augustyna z Piły, do której autor namówił kolegów z PO, stanowiących w Senacie większość. Ale w Sejmie PO pozostaje osamotniona, bo za odrzuceniem projektu opowiada się nawet PSL. Chodzi o korektę ustawy o samorządzie powiatowym z 1998 r. Wtedy na otarcie łez przyznano 33 miastom tracącym status wojewódzkich (a także wszystkim liczącym co najmniej 100 tys. mieszkańców) automatyczny status powiatów grodzkich — chyba że rady miast podejmą uchwały o rezygnacji z tej marchewki. Zdecydowana większość ją skonsumowała, jedynie trzy miasta podziękowały i zostały siedzibami otaczających je powiatów ziemskich — Ciechanów, Piła i Sieradz. Przy czym w przypadku Ciechanowa rezygnacja z przywileju została przepchnięta niezgodnie z ustawą, albowiem do końca kadencji 19 czerwca 1998 r. rada z uchwałą nie zdążyła i wniosek przyjął dopiero funkcjonujący w przerwie międzykadencyjnej zarząd miasta, który… nie miał uprawnień organu stanowiącego! Ale tak już w Ciechanowie zostało. Przepis z 1998 r. skonstruowany został epizodycznie, klamka wtedy zapadła i zmiana decyzji okazuje się niemożliwa.

Zupełnie inny jest przypadek Wałbrzycha. Najpierw skorzystał z możliwości bycia powiatem grodzkim, następnie od 2002 r. został częścią i siedzibą powiatu ziemskiego, a od 2013 r. wrócił do statusu powiatu grodzkiego — na podstawie specjalnej nowelizacji ustawy. Nie poprawiono jednak przepisów tak, by również Ciechanów, Piła i Sieradz mogły ponownie rozpatrzyć swój status. Przy czym trzeba pamiętać, że chroniona prawnie stała się integralność powiatów ciechanowskiego, pilskiego i sieradzkiego. Projekt senacki tę bardzo ważną okoliczność po prostu depcze. Inny zarzut dotyczy dołączonego pomysłu generalnego obniżenia progu wielkości powiatów grodzkich ze 100 tys. do 70 tys. mieszkańców. Nie ma on jakiegokolwiek uzasadnienia poza interesem PO — przesunięcie progu w dół zwiększyłoby tej partii liczbę prezydentostarostów.

Poza czytelnym kontekstem partyjnym projekt jest obciążony brakiem jakichkolwiek konsultacji w zainteresowanych jednostkach samorządowych. Dlatego został oprotestowany przez Związek Powiatów Polskich i rady wspomnianych powiatów, które mogłyby zostać zdecydowane osłabione. Wydzielanie/wchłanianie powiatów grodzkich z/przez ziemskie nie zmienia liczby odrębnych urzędów — w danym mieście zawsze są dwa. Z grubsza można przyjąć, że zsumowana liczba urzędników także jest stała. Na pewno jednak ziemski powiat pierścieniowy, z wyciętą w środku dziurą grodzką, jest słabszy od średniej i wymaga zwiększonej subwencji z budżetu państwa. Polityka kolejnych rządów wobec samorządu od lat trzyma kurs na łączenie, a nie dzielenie jednostek — zatem inicjatywa senatora Augustyna idzie pod prąd i choćby z tego powodu powinna trafić do kosza. Ale cóż, w lipcu Rada Ministrów zaskakującym utworzeniem dwóch nowych gmin także złamała własne zasady… © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Projekty ustrojowych ustaw samorządowych — do kosza