Pronox chce w tym roku znacznie zwiększyć przychody. Między innymi dzięki spółce zależnej — Easy Touch.
Przychody grupy Pronox w zeszłym roku wyniosły 560,4 mln zł. Rok wcześniej było to 466,3 mln zł. O ponad jedną trzecią spółka poprawiła też wynik netto — do 9,1 mln zł. W tym roku ma być jeszcze lepiej.
— Chcemy osiągnąć przychody grupy minimum 750 mln zł. To jednak nie jest oficjalna prognoza, tylko ambicje zarządu — mówi Dariusz Smagorowicz, wiceprezes spółki.
W 2008 r. ma być wyraźnie widać skutki działań, podjętych już w 2007 r., takich jak rozbudowa centrum produkcyjno-logistycznego w Dąbrowie Górniczej czy zdobycie nowych kanałów sprzedaży zagranicznej dla Easy Touch. Dzięki kontaktom handlowym w Chinach, Wielkiej Brytanii i USA przychody spółki zależnej mają wzrosnąć do 120 mln zł z 50,7 mln zł w 2007 r.
Grupa Pronoksu chce też utrzymać dynamikę zysku netto. Na tegoroczny wynik mogą wpłynąć planowane wydarzenia jednorazowe, takie jak sprzedaż nieruchomości w Katowicach (2 ha i 7 tys. mkw.). Możliwy jest też długoterminowy wynajem nieruchomości.
Pronox nie wyklucza w tym roku akwizycji.
— Jesteśmy zainteresowani konsolidacją rynku — mówi Dariusz Smagorowicz.
Spółka nie ma w planach kolejnych emisji (chociaż pieniądze z ubiegłorocznej oferty publicznej wydała na inwestycje).
W tym roku Pronox planuje też oddanie do użytku kolejnej hali magazynowej w Dąbrowie Górniczej. Pozwoli to mu zająć się dystrybucją dużego sprzętu RTV i AGD.
Do grupy Pronoksu należy również spółka ESM Logistics zajmująca się logistyką (montuje też sprzęt dla Easy Touch). W ubiegłym roku przynosiła jeszcze straty, ale Dariusz Smagorowicz zapewnia, że pierwszy kwartał będzie dla niej już znacznie lepszy. Spółka renegocjowała m.in. niektóre kontrakty w dolarach, które z powodu spadku kursu stały się nieopłacalne.