Szybka likwidacja majątku — mniej dla wierzycieli — straszy spółka, która chce układu
Giełda Dystrybutor IT proponuje 962 wierzycielom prosty deal: odpuśćcie połowę długów, spłacimy je w ciągu 5 lat.
Microsoft, Sony, Canon, LG Electronics, NTT System, Tech Data, ABC Data i Asbis — to nie ranking najbardziej znanych marek w branży elektronicznej i IT. To tylko niektórzy wierzyciele Pronoksu, notowanego na giełdzie dystrybutora sprzętu. W sumie jest ich 962, a spółka jest im winna (27 maja) 77,2 mln zł. Tymczasem suma bilansowa to zaledwie 41 mln zł. Dlatego złożyła w sądzie wniosek o upadłość z możliwością układu. Do końca lipca biegły sądowy ma ocenić, czy układ jest lepszy od likwidacji.
Światowe tuzy
Pronox powstał w lutym 1998 r. W 2005 r., według raportu Teleinfo 500, był na 6. pozycji wśród dystrybutorów IT. W 2007 r. wszedł na giełdę. Początkowo szło nieźle, w debiutanckim roku firma miała 560,4 mln zł przychodów i 9,1 mln zł zysku netto. Problemy zaczęły się w drugiej połowie 2008 r. Firmę dobiły ostre wahania kursu złotego. W IV kwartale 2008 r. grupa miała blisko 30 mln zł straty. Pierwszy kwartał był równie zły i spółka straciła płynność. Banki zaczęły wypowiadać kredyty. Dziś otwierają listę dłużników, w sumie spółka jest im winna kilkadziesiąt milionów złotych z tytułu już przedterminowych płatności i przyszłych rat kredytowych.
Co im oferuje Pronox? Propozycja układu jest zabójczo prosta: mają się zgodzić na redukcję 50 proc. długu. I uzbroić w cierpliwość, bo spółka chce spłacić dług w ratach, a na dodatek chce karencji — pierwsze 10 proc. zapłaciłaby 31 grudnia 2010 r., kolejne 10 proc. rok później. W grudniu 2012 i 2013 spłaciłaby po 25 proc., a w 2014 r. ostatnie 30 proc.
Zarząd gra na zwłokę, bo żeby zgromadzić potrzebne kwoty, musi sprzedać znaczną część majątku. A ten jest całkiem spory (patrz ramka i tekst obok). Aby plan się udał, banki i firmy leasingowe muszą się zgodzić na zamianę krótkoterminowych kredytów na długoterminowe.
Dlaczego wierzyciele mieliby się zgodzić na redukcję połowy z 77 mln zł długów, skoro majątek firmy wyceniany jest na 141 mln zł. Pronox przestrzega, że w procesie likwidacji nie uda im się tyle odzyskać. I wymienia: jedna z nieruchomości ma wadę prawną, która sprawia, że szybka sprzedaż przyniesie 5,9 mln zł mniej. Druga jest w trakcie modernizacji i teraz można ją sprzedać o 9,7 mln zł taniej. Sprzedaż nieruchomości w Dąbrowie Nieruchomości przyniesie stratę 23,8 mln zł. Najgorzej skończy się sprzedaż Agito, bo spółka wyceniła, że nie mając kontroli, straci na tej inwestycji 44,5 mln zł. Do tej pory zainwestowała w internetowy sklep 35 mln zł. Ponad 10 mln zł straci na zaliczkach i kupionym oprogramowaniu.
Chcą holdingu
Dlaczego Pronox, który nie reguluje niektórych faktur już od kilku dobrych miesięcy zdecydował się na złożenie wniosku o upadłość w maju? Przede wszystkim w kwietniu pogłębiło się załamanie sprzedaży i została rozliczona ostatnia niekorzystna transakcja walutowa. Poza tym nie powiodły się próba sprzedaży jednej nieruchomości, a także negocjacje z Microsoftem i Euler Hermes. Spółka próbowała też pozyskać inwestora: eD’ system z Czech, ale negocjacje zakończyły się fiaskiem.
Firmę czeka rewolucja organizacyjna. Pronox stanie się spółką holdingową, ograniczy się do działalności kapitałowej i organu nadzorującego cztery spółki zależne: ESM Logistics (usługi logistyczne, serwisowe i produkcja), Easy Touch (produkcja i dystrybucja elektroniki pod własną marką), 4Energy (sprzedaż sprzętu sportowego przez internet) i Agito (sprzedaż detaliczna elektroniki i AGD). Do nich przeniesiona zostanie działalność operacyjna, dzięki czemu w Pronoksie będzie można przeprowadzić restrukturyzację. Zatrudnienie już spadło z 550 na koniec 2008 r. do 430 na koniec I kwartału. Pracownikom zaproponowano 20-procentową obniżkę wynagrodzeń, a zarządowi nawet 50-procentową. Zmieniono też system premiowy.
Tomasz Minkina: Układ pomoże uratować promocję i logistykę
Nowy członek zarządu Pronoksu jest zwolennikiem jak najszybszego zawarcia układu.
Chce namówić do tego akcjonariuszy.
1W dokumentach złożonych w sądzie Pronox proponuje wierzycielom redukcję połowy długu i rozłożenie go na pięć lat. Jak pan ocenia szanse na zaakceptowanie takiego porozumienia?
To są propozycje inicjalne, które można zmodyfikować. Ja osobiście (nie jest to oficjalne stanowisko spółki) jestem zdania, że bardziej korzystna byłaby konwersja zadłużenia na akcje. Jestem zwolennikiem szybkiego zawarcia układu z wierzycielami. To pozwoliłoby grupie Pronoksu skupić się na bardziej perspektywicznych segmentach działalności. Będę rekomendował akcjonariuszom i radzie nadzorczej takie rozwiązanie.
2 Czy możliwe jest, że po zawarciu układu Pronox wznowi działalność?
Pronox kontynuuje działalność. Nasza spółka zależna ESM Logistics montuje telewizory LCD w naszej fabryce w Dąbrowie Górniczej oraz świadczy usługi logistyczne. Planujemy dalszy rozwój tej działalności. W naszych aktywach jest również marka Easy Touch, z szeroką gamą sprzętu elektronicznego, RTV i AGD.
Ostatnio poinformowaliśmy o nabyciu akcji spółki Agito, która prowadzi największy w Polsce sklep internetowy. Chcielibyśmy wykorzystać ten kanał sprzedaży do rozwoju i promocji marki własnej.
3 Z wniosku o upadłość można dowiedzieć się, że spółka rozmawiała z inwestorem, czeską firmą eD’system, jednak negocjacje zakończyły się fiaskiem. Kiedy miały miejsce te negocjacje?
Rozmowy z czeską firmą (która była również partnerem handlowym Pronoksu) trwały od dawna i rozpoczęły się jeszcze w czasie, gdy spółka nie miała problemów z płynnością. Ostatecznie strony nie doszły do porozumienia.
4 Pronox ma w portfelu akcje spółek energetycznych wchodzących w skład grupy PGE. Skąd taki pomysł inwestycyjny?
Te decyzje podejmował poprzedni zarząd w czasach, kiedy spółka była w zupełnie innej sytuacji finansowej. Miała nadwyżki finansowe, które zdecydowała się ulokować w tych akcjach. Planujemy sprzedaż akcji przy okazji oferty publicznej PGE.
Inwestycje w rodzinie
Żeby przetrwać,
dystrybutor będzie musiał
wyprzedać majątek. Spora
jego część to interesy
w rodzinie. Z Secusem.
Pronox próbuje przekonać wierzycieli, którym jest winien ponad 77 mln zł, by zredukowali połowę długu. Jeśli mu się uda, będzie potrzebował kilkudziesięciu milionów na spłatę. Na szczęście dla spółki przez lata obrosła tłuszczykiem. Teraz terapia odchudzająca może ją uratować. Także uzdrowić, bo spora część majątku nie ma za wiele wspólnego z główną działalnością. Ma natomiast wiele wspólnego ze śląską grupą finansową Secus, z którą Pronox łączą silne więzy.
Portfel pęcznieje
W programie naprawczym na pierwszy ogień idzie wyprzedaż stanów magazynowych i środków transportu. To ma w tym roku dać 170,6 mln zł przychodów. Większość pieniędzy dla dłużników spółka chce uzyskać w kolejnych latach ze sprzedaży dwóch nieruchomości wycenionych na 18 mln zł każda. Na drugi ogień pójdą akcje. Pronox jest aktywnym i niebojącym się małej płynności inwestorem. W portfelu ma akcje Elektrowni Bełchatów za 600 tys. zł, elektrowni Turów za 111 tys. zł, kopalni węgla Bełchatów i Turów za odpowiednio 176 tys. i 15 tys. zł. Te spółki wchodzą w skład PGE, która pod koniec roku ma pojawić się na parkiecie. Pronox liczy, że przy sprzedaży zainkasuje wówczas 2,71 mln zł.
Powszechnie wiadomo, że prężnym graczem na rynku obrotu akcjami pracowniczymi spółek energetycznych jest Secus. W 2010 i 2011 r. sprzedane mają zostać certyfikaty funduszu… Secus FIZ. Pronox ma ich 445, wycenianych na ponad 318 tys. zł. Ma też akcje giełdowego Wasko, śląskiej spółki, która też ma doświadczenia ze współpracy z Secusem. Sprzedaż tego pakietu ma nastąpić jeszcze w tym roku i przynieść 800 tys. zł.
Kluczowy dla powodzenia układu ma być rok 2011 r. Pronox zaplanował, że wtedy znajdzie inwestora na Agito (w piątek spółka podała, że w dwóch transakcjach zostało na nią przeniesione prawo własności do 32,76 proc. i do 6,54 proc. kapitału Agito.pl — łączna wartość obu umów to około 33 mln zł, z czego 4 mln zł Pronox zapłacił z własnych pieniędzy). Pronox chce sprzedać akcje za 4 mln zł, rok później za 15 mln zł, a w 2014 za 13,65 mln zł. Agito to sklep internetowy, który w aktywach wyceniany jest na 25 mln zł. Do tej pory spółka wydała na kupno jego akcji 35 mln zł. Jednym z wiodących akcjonariuszy jest nie kto inny, jak Secus. Ostatnim źródłem przychodów w okresie spłaty długów ma być inna spółka zależna EMS Logistics, która od 2013 r. ma wypłacać dywidendę 2 mln zł.
Inwestor ucieka
To nie koniec wspólnych dróg. Secus był akcjonariuszem Pronoksu i wprowadzał go na giełdę. Ostatnio stracił serce do tej inwestycji i zaczął sprzedawać akcje. 4 maja poinformował o sprzedaży akcji — zszedł z 13,35 proc. akcji do 12,95 proc., a tym samym poniżej 10 proc. głosów. Ale to nie koniec. 25 maja, dwa dni przed złożeniem wniosku o upadłość, Secus poinformował o kolejnym dużym zmniejszeniu stanu posiadania. Tym razem zszedł poniżej progu 5 proc. Od tego czasu nie musi już informować o transakcjach.
— Sprawdzamy te zawiadomienia — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.
Grzegorz Pędras, prezes Secus Asset Management, tłumaczył na łamach "PB", że zmniejszył zaangażowanie ze względu na słabe wyniki spółki i brak efektów restrukturyzacji.
Pronox ma też na koncie transakcję z inną spółką blisko powiązaną: Reporterem. Pożyczył mu 4 mln zł, a ten stracił płynność i złożył wniosek o upadłość. To był jeden z bezpośrednich powodów złożenia wniosku przez Pronox.
Grzegorz Nawacki