Rozpoczęły się przygotowania do prywatyzacji Miejskiego Zakładu Energetyki Cieplnej w Kościanie. Miasto chce sprzedać do 100 proc. udziałów ciepłowniczej spółki.
Zdaniem Mirosława Woźniaka, burmistrza Kościana, prywatyzacja Miejskiego Zakładu Energetyki Cieplnej to najlepsze rozwiązanie dla zadłużonej ciepłowniczej spółki miejskiej.
— Przeprowadzone w 1994 r. przekształcenie zakładu budżetowego w spółkę prawa handlowego nie przyniosło oczekiwanych efektów. Spółka miała przynosić zyski, a tymczasem ciągle przynosi straty. Nadal też brakuje kapitału — uzasadnia Mirosław Woźniak.
Roczne straty MZEC sięgają 200 tys. zł. Spółka straciła płynność finansową, a zaległości zakładu przekraczają 2,8 mln zł.
Mirosław Woźniak nie ukrywa, że miasto jest skłonne pozbyć się do 100 proc. udziałów w MZEC. Wartość wszystkich udziałów wynosi 4,7 mln zł.
— Nie jest to równoznaczne z wartością rynkową przedsiębiorstwa. Jej wycenę zleciliśmy już firmie konsultingowej — mówi Mirosław Woźniak.
Przedstawiciele zarządu Kościana zaproponowali, by sprzedaż spółki poprzedziły rokowania z potencjalnymi inwestorami. Zaproszenie do rokowań ukazało się już w ogólnopolskiej prasie. Obecnie zarząd Kościana prowadzi wstępne rozmowy z firmami, które są zainteresowane nabyciem udziałów w MZEC.
— Do rokowań zaprosiliśmy zarówno podmioty krajowe, jak i zagraniczne. Od potencjalnego inwestora oczekujemy przejęcia ciążących na spółce zobowiązań oraz realizacji zadań, które dotychczas należały do samorządu. Pod uwagę będzie brana proponowana cena za udział, sposób zapłaty, program rozwoju spółki, a także zobowiązania w zakresie ochrony środowiska i interesów pracowników — mówi Mirosław Woźniak.
— Inwestor będzie musiał zagwarantować, że przez pięć kolejnych sezonów grzewczych nie podwyży cen energii powyżej wskaźnika inflacji — wyjaśnia burmistrz Kościana.
Na oferty potencjalnych inwestorów Kościan czeka do końca kwietnia 2002 r.