Komisja Europejska podniosła tegoroczne prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski do 5,4 proc. r/r z 5,3 proc. Ta informacja niewiele pomogła GPW. Indeksy drugi dzień z rzędu tracą na wartości. Dla krajowych inwestorów najwyraźniej ważniejsza jest prognoza Komisji Europejskiej dla strefy Euro. Przewiduje ona, że PKB strefy Euro wzrośnie w tym roku o 1,3 proc. Wcześniejsza prognoza KE mówiła o wzroście 1,7 proc. r/r. GPW nie pomaga też kolejna fala odpływu kapitału z rynku rosyjskiego i ukraińskiego.
- Po krótkotrwałej euforii uczestnicy rynku akcji na GPW powrócili do dyskontowania nienajlepszej sytuacji makro światowej gospodarki. Wczorajsze dane z rynku amerykańskiego o większym niż oczekiwano wzroście zapasów hurtowych oraz gorszych danych z rynku nieruchomości przypomniały uczestnikom naszego rynku, że na razie trudno oczekiwać trwałej poprawy notowań akcji. Kolejne tygodnie utrwalają niekorzystne tendencje w gospodarce światowej, co prędzej czy później przeniesie się także do naszej na razie jeszcze oazy spokoju – napisali w porannym komentarzu analitycy ING Securities.
Na GPW negatywnie znów wyróżnia się czeski przedstawiciel branży górniczej New World Resources. Słabość spółek związanych z taniejącymi surowcami odczuwają na własnej skórze akcjonariusze KGHM. Kurs miedziowego giganta jest już najniższy od 2006 roku. Tanieją też akcje banków. O trendzie spadkowym przypomniał sobie deweloper Polnord, którego systematycznie skupuje główny akcjonariusz Prokom Investments. O prawdziwym wodospadzie mówią akcjonariusze NFI Magna Polonia. Kolejny kryzys polityczny na Ukrainie pokrzyżował plany wprowadzenia na plecach funduszu na warszawski parkiet ukraińskiego banku. Na drugim biegunie znalazła się Alchemia. Kurs rośnie o 5 proc. a towarzyszą temu najwyższe od czerwca obroty. Spółka kontynuuje buy-back. Na razie większej reakcji na to nie było. Śladem Alchemii podąża Skotan. To kolejna spółka ze stajni Romana Karkosika.
- Przed rynkiem ważny poziom 39.5 tys. punktów gdzie rozstrzygną się losy dalszej koniunktury. Spadek poniżej otworzy drogę do testowania lipcowego dna. Obrona umożliwi utrzymanie indeksu Wig w szerokim zakresie konsolidacji 39.50-42.5 tys. punktów – prognozują analitycy ING Securities.
W Europie tanieją banki (m.in. szwajcarski UBS, brytyjski Barclays) w obawie przed kolejnymi stratami instytucji finansowych na amerykańskim rynku hipotecznym oraz firmy transportowe, w tym liniami lotniczymi, którym zaszkodzić może znów drożejąca ropa. Optymistom nie pomagają najnowsze zalecenia specjalistów szwajcarskiego banku Credit Suisse Group.
Po hossie wywołanej nacjonalizacją hipotecznych gigantów przez rząd USA
inwestorzy powinni pozbywać się akcji. Ożywienie na rynkach nie potrwa długo, bo
kryzys na amerykańskim rynku nieruchomości dalej się pogłębia, podczas gdy
Europa i Wielka Brytania są coraz bliżej recesji – radzi Andrew Garthwaite,
analityk szwajcarskiego banku w Londynie w porannym komentarzu. Jego zdaniem
ceny domów w USA spadną o dalsze 10-15 proc., musi upłynąć co najmniej 2,5 roku
zanim rynek wchłonie nadmierne rezerwy w sektorze nieruchomości.