Newslettery i oferty handlowe to jedna z łatwiejszych form reklamy internetowej. Podczas ich wysyłania przedsiębiorcy popełniają jednak wiele błędów, które mogą się zakończyć karami, sięgającymi nawet 10 proc. przychodów za rok poprzedni, sprawą przed sądem oraz problemami z regulatorami rynków. Rafał Stępniewski, ekspert z RzetelnyRegulamin.pl, przypomina, że w myśl ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną informacją handlową jest każda wiadomość pośrednio lub bezpośrednio promująca towary, usługi bądź wizerunek przedsiębiorcy.
![NAUKA PRZEZ DOTYK: Zwiedzający BabyLab uczniowie mogą korzystać m.in. z multimedialnego stołu dotykowego z aplikacjami poświęconymi zdrowiu, rolnictwu, specjalistycznym materiałom. [FOT. ARC] NAUKA PRZEZ DOTYK: Zwiedzający BabyLab uczniowie mogą korzystać m.in. z multimedialnego stołu dotykowego z aplikacjami poświęconymi zdrowiu, rolnictwu, specjalistycznym materiałom. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/503efe38-95b1-41cf-ae2a-31eefbf18224/1d1a26e1-6746-553a-bc79-979cc1259de7_w_830.jpg)
Zgodnie z polskim prawem, odbiorca musi najpierw wyrazić zgodę na jej otrzymanie. Jednak zdarza się, że przedsiębiorcy rozsyłają wiadomość z prośbą o wyrażenie zgody na otrzymywanie oferty, która już nosi znamiona informacji handlowej (np. — czy chce pan otrzymać 50 proc. zniżki na nasze usługi). Nagminne jest tzw. domniemanie zgody, czyli założenie, że jeśli ktoś dokonał rejestracji w serwisie, to będzie również chciał otrzymywać newsletter lub oferty handlowe. Błędem jest także wymuszanie zgody, czyli uzależnianie rejestracji, od udzielenia pozwolenia na otrzymywanie treści marketingowych. — Zdarza się również, że akceptacja regulaminu serwisu jest połączona z pozwoleniem na otrzymywanie treści marketingowych w jednym zapisie, nie pozostawiając wyboru internaucie — wyjaśnia Rafał Stępniewski.
Za stosowanie wymienionych praktyk grozi kara do 50 tys. złotych dla administratora danych osobowych, 200 tys. dla firmy oraz nawet 2 lata pozbawienia wolności. Ekspert serwisu RzetelnyRegulamin.pl przypomina też, że bazę adresów odbiorców należy zarejestrować u Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Jest to czynność bezpłatna, jednak by móc ją wykonać, należy wdrożyć w firmie politykę bezpieczeństwa. Użytkownicy muszą mieć też możliwość wglądu, korekty lub usunięcia swoich danych z bazy. Trzeba też odpowiedzieć im na pytanie, skąd pozyskano ich dane, oraz umożliwić łatwą rezygnację z otrzymywania treści reklamowych.