Przedsiębiorcy bez prawa do błędu

  • PAP
opublikowano: 14-05-2019, 06:34

Minister Emilewicz przekonywała kolegów z rządu, że biznes ma prawo się pomylić. Odpowiedzieli: jak się myli, to niech płaci kary, podaje wtorkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

Jadwiga Emilewicz
Zobacz więcej

Jadwiga Emilewicz fot. Marek Wiśniewski

Jak podaje "DGP", resort przedsiębiorczości zaproponował w projekcie kolejnych ułatwień dla biznesu, by wprowadzić prawo do błędu. Miałoby ono polegać na tym, że w przypadku mniej istotnego naruszenia przepisów związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą przedsiębiorca nie będzie podlegał karze, jeżeli stwierdzone naruszenie zostanie usunięte w wyznaczonym przez urzędników terminie. Z prawa do błędu mieliby korzystać tylko mikro, mali i średni przedsiębiorcy i jedynie przez rok od założenia działalności.

Gazeta pisze, że twardo przeciwko pomysłowi Emilewicz oponuje resort finansów (wcześniej resort technologii zakwestionował pomysł MF wprowadzenia tzw. testu przedsiębiorcy). Rządowi "księgowi" uważają, że przecież firmy są zobowiązane do bezwzględnego przestrzegania przepisów. A gdy tego nie robią – naturalne wydaje się nałożenie kary pieniężnej.

"Ograniczenie możliwości ukarania określonej grupy podatników mandatem karnym w okresie 12 miesięcy od dnia podjęcia przez nich działalności gospodarczej stwarza zagrożenie nierzetelnego wykonywania przez nich obowiązków podatkowych w tym okresie i tym samym rozwiązanie to może naruszać zasadę równości i powszechności opodatkowania" – przekonuje MF, cytowane przez gazetę.

"Podobnych argumentów używa kilkanaście innych urzędów. Jedni martwią się o bezpieczeństwo żywności. Inni o środowisko naturalne. Jeszcze kolejni o przestrzeganie praw pracowniczych" - dodaje "DGP".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy