Problem obrony nicejskiego systemu głosów ważonych ujawnił kiepską współpracę między Sejmem, prezydentem i rządem. To niepokoi przedsiębiorców. Pozycji Polski nie zbudujemy machając szabelką, a jedynie budując silną gospodarkę. Tymczasem rząd nie znajduje czasu na konsultacje z przedsiębiorcami w kwestiach unijnych, w tym także w sprawie Nicei.
Nie wiemy, jakie stanowisko rząd zaprezentuje dziś i jutro w Brukseli podczas szczytu Rady Europejskiej. Z założenia jest on poświęcony strategii lizbońskiej, która ma uczynić z Unii Europejskiej gospodarkę konkurencyjną wobec USA oraz regionu Pacyfiku. Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych tradycyjnie konsultuje swoje postulaty na forum UNICE, czyli unijnego stowarzyszenia pracodawców, zbierającym się tuż przed szczytem RE. W wielu kwestiach, także gospodarczych, możemy się z polskim rządem różnić, ale przynajmniej powinniśmy wiedzieć, czym się różnimy!
W ostatnich tygodniach zauważamy ogólne rozprężenie organów odpowiedzialnych za przygotowanie do integracji z UE oraz brak koordynacji ich działań. Minister Danuta Hübner wydaje się zaangażowana przede wszystkim w budowanie swojej pozycji komisarza, a część UKIE pakuje już walizki. Nie wiadomo, za co konkretnie odpowiada MSZ, za co UKIE, a za co MGPiPS i inne resorty. Przygotowanie merytoryczne urzędników reprezentujących nas w Brukseli wciąż pozostawia wiele do życzenia.
Henryka Bochniarz prezydent PKPP