Przedsiębiorcy mają się coraz lepiej

Bartosz Krzyżaniak
01-09-2005, 00:00

Dalsze redukcje stóp procentowych są mało prawdopodobne. Na szczęście przedsiębiorcy odczuwają już skutki dokonanych do tej pory.

Od dziś główna stopa NBP wynosi 4,5 proc. i jest tym samym na najniższym w historii poziomie. Rada Polityki Pieniężnej tym razem nie zaskoczyła rynku, który spodziewał się 25-pkt obniżki stóp (jedynie stopa redyskonta weksli spadła o 50 pkt bazowych do 4,75 proc.). Rada utrzymała łagodne nastawienie w polityce monetarnej, co oznacza, że wciąż uważa obniżki stóp za bardziej prawdopodobne od ich podnoszenia.

Pierwsze plony

— Zarówno rynek obligacji, jak i złoty zareagowały na decyzję rady umocnieniem, odpowiednio o 3- -5 pkt bazowych i o 0,25-0,3 proc. w stosunku do głównych walut —relacjonuje Tomasz Zdyb, analityk Pekao.

W sumie w 2005 r. stopy spadły już o 2 pkt proc., co nie pozostaje bez wpływu na warunki kredytowe dla firm.

— Przedsiębiorcy, którzy zaciągają kredyty w bankach komercyjnych, czują wyraźną różnicę. Obniżki stóp są odczuwalne — uważa Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Zdaniem Jerzego Bartnika, prezesa Związku Rzemiosła Polskiego, od maja banki zaczęły poszerzać ofertę i obniżać ceny kredytów.

— Nie wiem, w jakim stopniu jest to efekt polityki NBP, a w jakim rosnącej konkurencji, jednak dobrze byłoby, żeby ta tendencja się utrzymała — mówi Jerzy Bartnik.

Większość ekonomistów nie liczy już na obniżki stóp w tym roku. Co ciekawe, po decyzji wzmogły się oczekiwania związane z dalszym luzowaniem polityki pieniężnej.

— Wygląda na to, że rynek zaczął uwzględniać w cenach kolejną, 25-pkt. redukcję — przyznaje Tomasz Zdyb.

Na razie wystarczy

Zdaniem Katarzyny Zajdel-Kurowskiej, głównej ekonomistki Banku Handlowego, była to jednak ostatnia obniżka w cyklu.

— Mimo że rada nie zdecydowała o zmianie nastawienia na neutralne, spodziewam się przyspieszenia dynamiki wzrostu gospodarczego w następnych kwartałach i nie wykluczam, że pod koniec roku wysokie ceny ropy naftowej zaczną przekładać się na wzrost inflacji. Taka sytuacja nie będzie sprzyjała obniżkom — uważa ekonomistka.

Obawy o rosnące ceny ropy wyraziła sama rada. W komunikacie zwróciła uwagę, że od jej lipcowego posiedzenia cena ropy Brent wzrosła o 8,7 USD za baryłkę, czyli o 15 proc., a większość ośrodków analitycznych istotnie podwyższyła prognozy cen surowca na najbliższe lata. Zdaniem rady, występuje duża niepewność dotycząca skali obniżki tempa wzrostu gospodarczego i inflacji, wywołanych skumulowanym wzrostem cen ropy. Na razie jednak RPP spodziewa się stopniowego przyspieszenia dynamiki PKB.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Przedsiębiorcy mają się coraz lepiej