Przejęcie Rafinerii Gdańsk poprawi wycenę koncernu

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2002-10-07 00:00

W najbliższych dniach resort skarbu powinien podjąć decyzje, które zaważą na prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. Z dnia na dzień rosną szanse, że 75 proc. RG trafi w ręce konsorcjum zawiązanego ostatnio przez PKN Orlen i Rotch Energy. 25 proc. minus jedną akcję ma objąć PKN, resztę prawdopodobnie kupią Brytyjczycy. Za przejęcie gdańskiej spółki konsorcjum będzie musiało zapłacić co najmniej 274 mln USD (ponad 1,1 mld zł), czyli tyle, ile oferował wcześniej rosyjski Łukoil.

Kwestia przejęcia Rafinerii Gdańskiej odgrywa kluczową rolę w wycenie PKN. Po transakcji płocki koncern zwiększyłby udział w krajowym przerobie ropy z 65 do 90 proc., stając się monopolistą na polskim rynku. Korzyści są oczywiste. Orlen uzyskałby większą siłę przetargową wobec dostawców, z którymi negocjuje dostawy ropy na lata 2003-2007 (umowa z cypryjskim J&S kończy się w grudniu tego roku). Już teraz płocka firma szacuje, że oszczędności przy zakupie ropy wyniosłyby około 110 mln dolarów. Co więcej, przejęcie głównego konkurenta oznacza dla płockiej spółki odsunięcie ryzyka trudnej walki cenowej z Łukoilem na własnym rynku.

Zdobycie większego udziału w rynku nie od razu przełoży się na poprawę wyników Orlenu. W pierwszym półroczu 2002 grupa PKN zanotowała w porównaniu z 2001 r 1,7-proc. spadek przychodów do 12 054 mln zł. W tym okresie zysk netto spadł do 199 mln zł z 239 mln zł. Niepokojący jest spadek marży operacyjnej, lecz byłoby jeszcze gorzej, gdyby spółka nie zredukowała kosztów finansowych o 84 mln zł.

Sytuacja finansowa RG jest znacznie gorsza. W 2001 roku gdańska firma osiągnęła przychody na poziomie 6082 mln zł wobec 17 083 mln zł wypracowanych przez Orlen. Jednak płocki koncern zarobił w tym czasie 376 mln zł, podczas gdy gdańska spółka zaledwie 3 mln zł. Tak duża dysproporcja wynika z poziomu marży. PKN miał w minionym roku marżę operacyjną 3,6 proc. i marżę netto 2,2 proc., podczas gdy RG odpowiednio 0,3 i 0,05 proc.

Osobną kwestią pozostaje sfinansowanie transakcji i wypełnienie pięcioletnich zobowiązań inwestycyjnych, wynoszących 330 mln USD (1,3 mld zł). Współpraca z Rotch Energy byłaby w tym wypadku korzystna, gdyż samodzielne przejęcie drastycznie zwiększyłoby dług lub rozwodniło kapitał spółki. Przy kupnie 25 proc. akcji RG na Orlen przypada do zapłaty około 366 mln zł, co koncern może sfinansować ze środków własnych i częściowo długiem.

Zakładając wygraną w przetargu na RG, cenę jednej akcji PKN Orlen można ostrożnie oszacować metodami dochodową i porównawczą na 20 zł. Wartość spółki wzrośnie, jeżeli transakcja dojdzie do skutku. Pozytywnie na wycenę PKN wpłynie uruchomienie produkcji polipropylenu i polietylenu z holenderską spółką Basell. Kurs spółki może ponadto wzmocnić rosnąca cena ropy — oznacza to wyższe marże — a także udziały w Polkomtelu (sieć Plus GSM), wykazującym duży potencjał wzrostu. Negatywny wpływ ma plan uczestnictwa PKN w konsolidacji sektora chemicznego przed jego restrukturyzacją oraz upolitycznienie koncernu i ewentualna podaż akcji ze strony Bank of New York (depozytariusza GDR-ów spółki).

W horyzoncie długoterminowym PKN Orlen wydaje się papierem obiecującym. Na razie wzrostom notowań Orlenu przeszkadza fatalna koniunktura giełdowa. Ponadto koncern musi dopiero określić, w jaki sposób zamierza sfinalizować przejęcie RG oraz jak wykorzysta efekt synergii. Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się trzymanie akcje PKN i ich akumulowanie na spadkach, gdyż spółka może się zachowywać lepiej niż rynek.