Przekraczanie Rubikonu - z opozycji do rządu

Janusz Lewandowski
opublikowano: 2005-09-16 00:00

Trudno o lepszą laurkę dla partii ubiegającej się o względy gospodarki, niż ta, jaką wystawiła Krajowa Izba Gospodarcza. Czytałem w samolocie z satysfakcją, gdyż chodzi o moją formację. Eksperci przyjrzeli się głosowaniom w Sejmie minionej kadencji. Zauważyli, że w istotnych kwestiach ekonomicznych PO najczęściej wspomagało rząd. Powie ktoś — jaki to powód do dumy, głosowanie wraz z lewicowym rządem? A jednak!

Przesiadanie się do ław rządowych od zarania dziejów III RP oznaczało przekroczenie Rubikonu, elementarnej odpowiedzialności za państwo. Były rządy lepsze i gorsze, ale nie było czystego populizmu. Dlatego jesteśmy w Unii Europejskiej, a inwestorzy chcą u nas lokować kapitał. Jeśli część opozycji wspomagała rząd, niepewny wsparcia we własnych szeregach, to znaczy, że ta mniejsza część potrafiła wejść na szlak niepopularnych, koniecznych decyzji i nie uchylała się od odpowiedzialności. Dlatego ta mniejszość może bezpiecznie zamienić się w sejmową większość. I to jest dobra wiadomość.

Zła wiadomość jest taka, że dominantą w opozycyjnych ławach był gospodarczy populizm, nawiązujący do stylu bycia w opozycji Leszka Millera z lat 1997-2001 (zanim jeszcze nawrócił się na liberalizm). Potencjalny uczestnik nowej koalicji rządzącej, Prawo i Sprawiedliwość, głosował nazbyt często tak jak Samoobrona! Podobieństwo poglądów na gospodarkę czy tylko opozycyjna licentia poetica, eksploatowana bez zahamowań? Wkrótce przesiadka do ław rządowej odpowiedzialności, więc się okaże. Cdn...

JANUSZ LEWANDOWSKI, europoseł PO