Przekrój przyspiesza. W tle jest giełda

MEW
opublikowano: 2010-09-21 00:00

Tygodnik został od wewnątrz ułożony. Następne ruchy: promocja, nowe media i GPW.

Tygodnik został od wewnątrz ułożony. Następne ruchy: promocja, nowe media i GPW.

"Przekrój" startuje dzisiaj z nową makietą. Trochę odświeżoną, trochę wracającą do tradycji, trochę idącą w stronę multimediów.

— To konsekwentna realizacja trzyletniej strategii dochodzenia do 120-180 tys. sprzedawanych egzemplarzy, którą zdefiniowałem rok temu. Pierwszy rok poświęciliśmy na sprawy kadrowe, na pracę nad treścią, zawartością tytułu i layoutem. Teraz czas na drugi ruch: promocję i nowe media — mówi Grzegorz Hajdarowicz, właściciel tygodnika "Przekrój" i producenta filmów Gremi Film Production.

To bardzo ambitny cel, zważywszy że średnie rozpowszechnianie płatne tygodnika od stycznia do lipca 2010 r. wyniosło 46,4 tys. egz. (tak wynika z danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy).

— Na promocję wydamy kilka milionów złotych. W ciągu trzech lat w cały projekt zainwestuję kilkadziesiąt milionów złotych — szacuje Grzegorz Hajdarowicz.

Właściciel wydawnictwa myśli o otwarciu portalu, opartego na "Przekroju" i multimediach filmowych (pokazującego na przykład animowaną grafikę czy filmy). Do końca roku chce połączyć w spółkę Gremi Media wydawnictwo "Przekrój" i Gremi Film Production, którego sztandarową produkcją jest "City Island" z Andy Garcią.

— Zakładam, że nasz projekt będzie sukcesem i, jak każdy sukces, będzie intratny biznesowo — mówi Grzegorz Hajdarowicz pytany o rentowność inwestycji.

Dla inwestorów giełdowych najciekawsza może być informacja o wejściu Gremi Media na GPW.

— Rozważamy wprowadzenie grupy na giełdę jeszcze w 2010 r. przez jedną ze spółek przeze mnie kontrolowanych. Konkretna decyzja może zapaść jeszcze w tym miesiącu — informuje Grzegorz Hajdarowicz.

Wcześniej właściciel "Przekroju" mówił o wejściu na GPW za pośrednictwem kontrolowanego przez siebie Eurofaktora czy poprzez przejęcie Point Group, wydawcy m.in. "Filmu" i "Wprost". Teraz nie chce się na ten temat wypowiadać.

— Poprzez giełdę chcemy zdobyć kapitał na kolejne inwestycje we własne zasoby lub zakup nowych — mówi jedynie Grzegorz Hajdarowicz.

Wcześniej właściciel Gremi Film Production sugerował, że pieniądze z giełdy może przeznaczyć na rozwój działalności filmowej. Krakowski biznesmen przymierzał się do kupna Ruchu i "Wprost", myślał też o założeniu własnej firmy dystrybucji filmów.