Z publicznymi przetargami nie jest dobrze — wynika z rządowego raportu za 2001 r. Spada dynamika wzrostu wartości zamówień, rośnie za to liczba odwołań i unieważnionych konkursów.
Sprawozdanie, dotyczące funkcjonowania systemu zamówień publicznych w 2001 r., sporządzone przez Urząd Zamówień Publicznych, zostało przyjęte przez Radę Ministrów. Teraz czeka na akceptację Sejmu. Jego wyniki nie mogą napawać optymizmem. Z kilku powodów.
Źle się dzieje
Okazuje się, że drastycznemu ograniczeniu uległa ilość środków z budżetu centralnego i budżetów samorządowych przeznaczanych na realizację zamówień. W ubiegłym roku ich wartość wyniosła tylko 23,9 mld zł. W porównaniu z 2000 r. dynamika wyniosła 3,9 proc. Tymczasem ten sam wskaźnik dla lat 1999-2000 sięgał prawie 30 proc.
To jednak nie koniec złych informacji. Aż 23 proc. przetargów zostało unieważnionych. Wniesiono prawie 1,7 tys. odwołań od decyzji komisji przetargowych. Dla porównania, w 2000 r. było ich 1,5 tys., 1999 r. — 1,3 tys., a w 1998 r. — 1,1 tys.
Zastanawiająca jest niewielka liczba wniosków firm o ponowne rozpatrzenie sprawy (293). Może to dowodzić braku wiary w skuteczność takich wniosków i przeświadczenia o braku szans na zmianę werdyktów. Na decyzje prezesa UZP wniesiono jedynie 13 skarg do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Dwie skargi NSA oddalił, jedną odrzucił, a pozostałe nie zostały jeszcze rozpatrzone.
Z kolei sam prezes UZP podjął 670 kontroli przetargów (rok wcześniej 460). Tylko w 23 przypadkach skierowano sprawy do ewentualnego ukarania winnych naruszenia prawa.
Najwięcej nieprawidłowości (52 proc.) dotyczyło przetargów nieograniczonych. Najczęstszym zarzutem stawianym zamawiającym było nieodrzucenie ofert sprzecznych z prawem lub specyfikacją istotnych warunków zamówienia.
Na co pieniądze
Najwięcej przetargów przeprowadzono w województwach: mazowieckim, śląskim, wielkopolskim, dolnośląskim, najmniej — w lubuskim, opolskim, świętokrzyskim. 53 proc. konkursów dotyczyło robót budowlanych (w 2000 r. — 55. proc.), dostawy stanowiły 26 proc. (25 proc.), a usługi 21 proc. (22 proc.).
Średnia wartość przetargu powyżej progu 30 tys. EUR (114 tys. zł) wyniosła około 740 tys. zł. W tym progu ogłoszono 35,7 tys. przetargów (w 2000 r. — 30,7 tys.). Około 96 proc. postępowań stanowiły przetargi nieograniczone, 2,3 proc. przetargi dwustopniowe, 0,5 proc. przetargi ograniczone, 0,4 proc. w trybie zapytania o cenę i 0,3 proc. negocjacje z zachowaniem konkurencji.
Najwięcej przetargów na roboty budowlane organizowano latem. Wynika to z sezonowości robót budowlanych i zbyt wolnego przekazywania środków budżetowych. W przypadku dostaw i usług najwięcej przetargów miało miejsce pod koniec roku (pośpieszne wydatkowanie środków w celu wykonywania budżetów).
Średnio na jeden przetarg wpływało pięć ofert.
W 314 przypadkach prezes UZP zezwolił na zastosowanie trybu przetargu dwustopniowego, w 161 na negocjacje z zachowaniem konkurencji, w 145 na tryb zapytania o cenę,a prawie w 7,8 tys. przypadków zgodził sie na przeprowadzenie zamówienia z wolnej ręki.