Przybędzie 260 km autostrad

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2006-01-05 00:00

W tym roku drogowcy nadrobią opóźnienia z 2005 r. — mimo że pieniędzy na drogi będzie mniej.

Ministerstwo Transportu i Budownictwa jak ognia unika podania długości autostrad, które chce zbudować za kadencji PiS. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) przedstawiła już jednak listę tras, które zamierza oddać do użytku w 2006 r.

Bilans wydaje się imponujący — obejmuje ponad 260 km. Sukces? Niekoniecznie. Raczej nadrabianie opóźnień z 2005 r.

Plan i zaległości

W ubiegłym roku drogowcy mieli oddać do użytku 19 km autostrady A-4 Kleszczów-Sośnica i 103 km — A-2 Konin-Stryków (wartości 480 mln EUR, z czego Unia Europejska dokłada 390 mln EUR). Budowa drugiego z tych odcinków opóźniła się jednak, więc zostanie on uruchomiony w 2006 r.

Zgodnie z planem natomiast ma w tym roku zostać otwarta trasa A-18 Olszyna-Golnice (70 km o wartości 118 mln EUR, z czego z UE 88 mln EUR). Po remoncie za blisko 1 mld zł ma być uruchomiony także odcinek A-4 Wrocław-Legnica (ponad 90 km). W tym przypadku znaczną część prac już zakończono, do połowy roku ma zostać zmodernizowana północna jezdnia.

Pieniędzy ubyło

Co z pozostałymi drogami?

— Przygotowaliśmy projekt realizacji inwestycji w 2006 r. Musi go jeszcze zatwierdzić Rada Ministrów — mówi Zbigniew Kotlarek, p.o. generalnego dyrektora w GDDKiA.

Generalna dyrekcja będzie dysponować około 7 mld zł, z czego 5,7 mld zł z Krajowego Funduszu Drogowego (KFD — rachunek w Banku Gospodarstwa Krajowego). Zgodnie z planami sprzed roku miała w 2006 r. dysponować ponad 9 mld zł, ale rząd zabrał jej ponad 1 mld zł środków z akcyzy paliwowej i oddał PKP. Dalsze 240 mln zł z KFD ma także tam trafić. Jest jednak szansa, że kwota przeznaczona w tym roku na drogi zwiększy się, jeśli rząd zgodzi się na zaciągnięcie przez KFD dodatkowych kredytów lub emisję obligacji przez BGK na rzecz funduszu.