Przymiarki do debiutu Kompanii Węglowej

Maria Trepińska
17-05-2007, 00:00

Resort gospodarki chce wysłać największy koncern węglowy w Europie na giełdę. Będzie kolejka po akcje? Analitycy są sceptyczni.

Ministerstwo widzi zadłużonego po uszy giganta na parkiecie

Resort gospodarki chce wysłać największy koncern węglowy w Europie na giełdę. Będzie kolejka po akcje? Analitycy są sceptyczni.

Krzysztof Tchórzewski, odpowiedzialny za górnictwo wiceminister gospodarki, nieoczekiwanie zapowiedział, że Kompania Węglowa (KW), największy koncern górniczy w Europie, może zostać sprywatyzowana przez giełdę. Tymczasem boryka się ona z płynnością finansową, jej poziom zobowiązań na koniec marca przekroczył 4,4 mld zł (w tym krótkoterminowe sięgają 2,9 mld zł).

Zdaniem wiceministra, kłopoty finansowe nie powinny być przeszkodą w przekształceniach własnościowych koncernu.

— Spółka nie musi być w supersytuacji finansowej. Ważniejsza jest koncepcja jej funkcjonowania, jaką zarząd zaprezentuje inwestorom giełdowym — twierdzi Krzysztof Tchórzewski.

Rzeczywiście, w ostatnim czasie na giełdzie sprzedaje się praktycznie wszystko.

Obawa o związki

W ocenie wiceministra dwa najbliższe lata to dobry czas na wprowadzenie spółek węglowych na giełdę, a przygotowania należy podjąć jak najszybciej. Do inwestorów, m.in. funduszy emerytalnych, mają trafić pakiety mniejszościowe, a pieniądze z emisji np. do KW.

— Wprowadzenie Kompanii Węglowej na giełdę w krótkim terminie jest nierealne. Koncern musi uporządkować finanse. Obawiam się też, że silne związki zawodowe, zapominając o przyszłości firmy, roszczeniami i groźbami strajku mogą storpedować plany resortu gospodarki. Zastrzyk kapitału spółce by się przydał — uważa prof. Andrzej Stanisław Barczak z Akademii Ekonomicznej w Katowicach i członek rady nadzorczej KW.

Według Grzegorza Pawłaszka, prezesa KW, aby utrzymać dotychczasowy poziom wydobycia (około 50 mln ton węgla rocznie), koncern musi zainwestować 5,5 mld zł do 2015 r. z własnej kasy. Na budżet państwa liczyć już nie może.

Bez wpływu

Czy znajdą się chętni na zakup akcji KW?

— Firmy wydobywcze są atrakcyjne dla inwestorów, choć na giełdzie nie ma żadnej spółki węglowej. Mogą być jednak wstrzemięźliwi, ponieważ sprzedaż pakietu mniejszościowego państwowego molocha nie zapewni im wpływu na jego funkcjonowanie. Tymczasem koncern wymaga restrukturyzacji, a państwo nie przeprowadzi zdecydowanej i kłopotliwej społecznie restrukturyzacji i obniżki kosztów wydobycia — podkreśla Jacek Obrocki, dyrektor bankowości inwestycyjnej Beskidzkiego Domu Maklerskiego.

W ocenie prof. Barczaka, zakupem akcji KW mogą być zainteresowane światowe koncerny energetyczne, które w ten sposób mogą sobie zabezpieczyć stabilne dostawy węgla energetycznego.

KW zatrudnia 66,3 tys. osób. Średnia płaca wynosi 4,4 tys. zł brutto. Na koniec marca strata netto wynosiła 3,8 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Przymiarki do debiutu Kompanii Węglowej