Przyszłość wielu firm tkwi w giełdzie

Michał Kobosko
opublikowano: 2003-12-02 00:00

Kiedy kilka miesięcy temu zaczynaliśmy cykl spotkań z firmami rozważającymi debiut giełdowy, wielu zastanawiało się nad racjonalnością inicjatywy „Pulsu Biznesu”. Dziennik, który wychodzi poza swoją domenę i bierze się za swatanie spółek z instytucjami finansowymi i nadzorczymi? Gazeta, która chce promować giełdę w chwili, gdy zbliża się podatek od zysków kapitałowych?

Dziś widać, że mieliśmy rację. Firmy z grupy, która wzięła udział w cyklu „Z Pulsem na giełdę”, jedna po drugiej przeprowadzają oferty publiczne i wchodzą do notowań. Kolejne spółki dołączają do naszej akcji (następne z comiesięcznych spotkań w naszej redakcji już w tym tygodniu) i — pierwszy raz w historii — zaczynają brać poważnie pod uwagę rynek publiczny jako źródło uzyskania kapitału na rozwój. Jednym słowem, zaczął się ruch w interesie, który może mieć tylko pozytywne skutki.

Mając na uwadze rosnące zainteresowanie giełdą organizujemy dziś w Warszawie konferencję pod hasłem „Droga po kapitał”, w trakcie której dojdzie do spotkania decydentów i praktyków rynku kapitałowego z przedsiębiorcami, którzy — z myślą o konkurowaniu na rynku unijnym — szukają środków, by sfinansować swoje plany.

W trakcie konferencji zastanowimy się nad szansami i zagrożeniami, które stoją przed rynkiem giełdowym w 2004 r. Przedstawiciele trzech renomowanych biur maklerskich będą radzić, jak przygotować firmę do upublicznienia i jak tę operację przeprowadzić możliwie tanio i szybko. Reprezentanci Giełdy Papierów Wartościowych i Centralnej Tabeli Ofert pokażą, na czym polega proces wprowadzenia papierów wartościowych do obrotu na rynku wtórnym. Zaś jeden z liderów rynku public relations będzie przekonywał, że spółka idąca na giełdę potrzebuje promocyjnego wsparcia specjalistów. Wreszcie, a właściwie — przede wszystkim — swoimi doświadczeniami podzielą się spółki, które są w trakcie przygotowań do oferty publicznej lub też mają ten proces świeżo za sobą.