PSB otworzy cztery nowe oddziały

Marek Loos
opublikowano: 2001-09-11 00:00

PSB otworzy cztery nowe oddziały

Poznańska Szkoła Biznesu w Poznaniu zamierza powiększyć sieć oddziałów w Wielkopolsce z dwóch do sześciu. Nowe placówki powstaną w Kościanie, Ostrowie Wlkp., Pleszewie i Pniewach. Ma to pozwolić firmie zwiększyć planowane obroty w roku szkolnym 2001-02 do 1,5 mln zł.

Poznańska Szkoła Biznesu, prywatna szkoła policealna chce uruchomić cztery nowe placówki w Wielkopolsce — w Kościanie, Ostrowie Wlkp., Pleszewie i Pniewach. PSB ma na razie oddziały jedynie w Śremie i Gnieźnie.

Tomasz Sworowski, właściciel PSB, wskazuje, iż lokalizację nowych placówek ustala się na podstawie wyników monitoringu rynku zapotrzebowania na kształcenie policealne w kierunkach proponowanych przez PSB.

— Najważniejszą wskazówką do utworzenia oddziału jest liczba potencjalnych słuchaczy. Jeżeli przekracza ona 100, decydujemy się na uruchomienie placówki — twierdzi Tomasz Sworowski.

Wynajem na miejscu

Otwarcie nowych oddziałów ma pozwolić PSB zwiększyć obroty w roku szkolnym 2001-02 z 1,4 do 1,5 mln zł. Wzrost jest niewielki, ponieważ część uczniów szkoły, zamiast dojeżdżać, będzie uczęszczać do nowych placówek w swoich miejscowościach. Liczba słuchaczy nie wzrośnie zatem znacznie. Szkoła korzysta z wynajmowanych pomieszczeń.

Absolwenci i studenci

Pierwszy oddział PSB powstał w 1998 r. w Śremie. Kolejny utworzono w 1999 r. w Gnieźnie.

— Najdłużej trwał proces tworzenia pierwszego oddziału — w Śremie. Wówczas trzeba było wszystko ustalać po raz pierwszy, np. zakres kompetencji osób prowadzących tę placówkę. Był to dla nas swoisty eksperyment. Teraz oddziały tworzymy według schematu wypracowanego wcześniej — mówi Tomasz Sworowski.

W PSB uczą się przede wszystkim absolwenci szkół średnich oraz osoby, którym zależy na zdobyciu kwalifikacji uprawniających do usługowego prowadzenia biura rachunkowego. Około 20 proc. słuchaczy PSB stanowią także studenci lub absolwenci państwowych szkół wyższych.

— Osoby te stwierdziły, że dotychczasowy kierunek kształcenia wyższego nie zapewnia im zdobycia zawodu. Wielu spośród naszych słuchacza to pracownicy, którym pracodawcy postawili wymóg dokształcenia się np. z zagadnień księgowych, finansowych lub marketingowych — twierdzi Tomasz Sworowski.