Jeśli kontrakty długoterminowe na energię elektryczną (KDT) nie zostaną rozwiązane, Polskim Sieciom Elektroenergetycznym (PSE) grozi katastrofa finansowa — uważa Stanisław Dobrzański, prezes PSE.
— W 2005 r. nasze przychody będą o 1 mld zł za małe żebyśmy zdołali zrealizować płatności z tytułu KDT - powiedział Stanisław Dobrzański, podczas seminarium towarzyszącego Salonowi Energetyki na Targach Poznańskich.
Jego zdaniem, rząd nie zajmie się projektem ustawy likwidującej KDT w planowanym terminie czyli 24 czerwca.
— Rada Ministrów będzie na razie obradowała nad projektem rozwiązania a ustawą zajmie się później - dodał prezes PSE.
Stanisław Dobrzański przyznał też, że - tak jak pisaliśmy - program likwidacji KDT jest zagrożony z powodu wątpliwości dotyczących podatku Vat.
— Minister Finansów uważa, że opłatę rekompensacyjną, wnoszoną przez odbiorców energii na pokrycie rozwiązania KDT, trzeba obłożyć Vat. To oznaczałoby wzrost kosztów programu o 22 proc., czyli o 2-3 mld zł - wyjaśnił prezes PSE.