Skoro inni zamilkli, podnieś głos i negocjuj stawki. PR jest teraz jak nigdy skuteczny i tani
Przy cięciu kosztów pierwsze w kolejce są nierzadko właśnie wydatki na PR. To może być duży błąd.
Zleceń brak, więc znikają, jedna po drugiej, małe agencje PR. Kilkadziesiąt zawiesiło działalność. Ich klienci, w dziedzinie komunikacji z otoczeniem, przyjęli w trudniejszych czasach strategię defensywną.
— To jeden z najczęstszych błędów — powiedzą teoretycy biznesu.
Są też praktycy, którzy im przytakną. Właśnie teraz za nic nie chcą rezygnować z PR. Jak przy poprzednich kryzysach tak i obecnie chcą w ten sposób rozpychać się na rynku.
— Rozwiązywanie umów z agencją public relations w ramach cięć budżetowych? Przed takim dylematem nigdy nie stałem. Oczywiście, przychodzi czas, gdy firma ogranicza wydatki. Wtedy renegocjujemy także umowy dotyczące obsługi PR: stawki, zakres oferty czy terminy płatności — przyznaje Aleksander Drzewiecki, prezes firmy doradczej House of Skills.
I dodaje:
— Teraz łatwiej przedrzeć się ze swoim komunikatem.
Kosmita i plotki
Andrzej Biernacki, obecnie prezes trójmiejskiego Ekolanu, od kilkudziesięciu lat działa w branży budowlanej. Gdy w 1991 r. jego firmę deweloperską wsparł Polsko-Amerykański Fundusz Przedsiębiorczości, pojawiła się z jego strony jasna sugestia — public relations (PR) to podstawa.
— Branża patrzyła na nas jak na kosmitów — mówi właściciel Ekolanu.
Do czasu. Przez 18 lat ani na chwilę nie zerwał z PR. Z abstrakcyjnej zabawki szybko stał się realnym wybawieniem. Budowlanka — wiadomo, szybciej płonie w kryzysie. Iskrą bywa byle pogłoska.
— Mam już za sobą dwie recesje, podczas ostatniej, z lat 2000-03, królowała plotka kliencka i szybkie bankructwa. Wzmogliśmy wtedy nasze działania PR. Gdy lokalni deweloperzy mieli kłopoty finansowe, pojawiały się fałszywe głosy, że także my jesteśmy zagrożeni. Złe emocje studził w dużym stopniu nasz dobry wizerunek w mediach — ocenia Andrzej Biernacki.
Koszty public relations, czyli kilka, kilkanaście, a czasem i kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, nie kłują go w oczy. Sztuką jest jednak dopasować skalę komunikacji ze skalą działań firmy.
Tanio, byle kreatywnie
Największe warszawskie agencje biorą po 20-30 tys. zł miesięcznie i rzeczywiście pracują na te sumy, mając do czynienia z dużą i prężną firmą, którą można "sprzedać" na wiele sposobów.
Marcin Ulacha, dyrektor ds. rozwoju w Variteksie, nigdy nie powiedziałby, że public relations jest za drogie. Co najwyżej jest źle dopasowane i za mało kreatywne. Łódzki deweloper śmiało zaprzągł więc "kryzys" — słowo tabu w branży — do komunikacji z klientami.
"Marina to jedna z tych inwestycji w Łodzi, które nie biorą na poważnie informacji o kryzysie" — chwali się projektem ukończonym w terminie.
— Doświadczenie z poprzednich lat pokazuje, że w kryzysie relacja kosztów PR do generowanych przez niego przychodów jest jeszcze korzystniejsza — uważa Marcin Ulacha.
Polski oddział LG właśnie wrócił do public relations pełną gębą. Organizują, ze wsparciem agencji, eventy, konferencje, ale stawiają też na PR korporacyjny, wcześniej zaniedbywany.
— Rywale chowają się, to tym bardziej chcemy się wyróżnić. Byle sprytnie. Efekty? Sprzedaż mamy o 30 proc. lepszą niż rok temu — szacuje Paweł Binder, menedżer ds. marketingu w LG.
Zresztą, pewnie i tak czytaliście o tym w gazecie.
z polityką
7%
13%
z propagandą
mln zł Na tyle szacuje się przychody polskiej
branży PR w 2008 r.
250
mld USD Taki był przychód
w 2008 r. 7 tys. firm PR w USA.
6
Tyle rynku należy
do 36 największych firm PR.
90%
O tyle rocznie rosły
w 2007 i 2008 r. przychody największych 36 agencji PR.
25%
200
Na tyle szacuje się
liczbę małych, nierzadko jednoosobowych, agencji PR.
z dziennikarstwem
i mediami
10%
z reklamą
11%
właścicieli małych
i średnich przedsiębiorstw zna pojęcie PR.
93%
45%
z nich kojarzy go z biznesem i marketingiem
56%
Tyle firm z czołowej "500" największych firm w Polsce współpracuje
z agencją PR...
90,4%
... taki odsetek zarządzających największymi firmami ocenia PR jako bardzo istotny i raczej istotny dla ich firm...
6,9%
...ocenia
jako ani istotny,
ani nieistotny...
2,7%
...ocenia jako raczej nieistotny i bardzo nieistotny dla ich firm.
Karol Jedliński