Pułapka na nieuczciwych dostawców połączeń

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 08-09-2006, 00:00

Nowelizacja ustawy telekomunikacyjnej ma ograniczyć nadużycia w owianych złą sławą połączeniach telefonicznych na numery typu 0-700.

Ministerstwo Transportu przygotowuje nowelizację ustawy telekomunikacyjnej. Jedna z najważniejszych zmian ma doprowadzić do wyeliminowania nieuczciwych dostawców usług telekomunikacyjnych o podwyższonej płatności. To bardzo lukratywny rynek. Jak szacuje Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT), na koniec tego roku rynek usług premium-rate (rozmowy telefoniczne i SMS-y) wyniesie 800 mln zł, a liczba użytkowników sięgnie 12,5 mln.

Hak na Kajmany

Chodzi o owiane złą sławą numery typu 0-700, wykorzystywane do audiotele czy rozmów erotycznych, czy numery 0-300, stosowane do doładowywania telefonów komórkowych, czy SMS-y o wyższych niż standardowe opłatach. Usługi te były wielokrotnie przedmiotem skandali. Zdarzały się przypadki, że abonenci usług telekomunikacyjnych otrzymywali bardzo wysokie rachunki i po długich wyjaśnieniach okazywało się, że ktoś podłączył się pod ich linię i dzwonił na numer telefoniczny na Kajmanach albo doładowywał na ich koszt telefon komórkowy. Często też abonenci dzwonili na audiotele czy korzystali z innych usług o podwyższonej płatności, nie zdając sobie sprawy z wysokiego kosztu połączenia. Nowelizacja prawa telekomunikacyjnego ma to zmienić.

W projekcie, który znajduje się jeszcze w uzgodnieniach wewnątrzresortowych w Ministerstwie Transportu, jest zawarty zapis nakazujący, by operatorzy telekomunikacyjni umożliwili klientom kontrolę kosztów połączeń — z jednej strony mają oni ostrzegać abonenta, że wysokość jego rachunku przekracza zwykły poziom, albo stworzyć stronę internetową czy infolinię, na której abonent będzie mógł sprawdzić aktualną wysokość rachunku.

Obowiązki operatorów

Ustawa sprecyzuje też obowiązki operatorów, którzy świadczą usługi o podwyższonej opłacie. Będą musieli na przykład podawać dokładną cenę brutto za świadczenie usługi czy bezpłatnie poinformować o cenie połączenia przed wykonaniem rozmowy. Ustawa chce też ograniczyć dialery, czyli programy, które bez wiedzy użytkownika łączą go z numerami o podwyższonej płatności. Jednym ze sposobów na walkę z dialerami ma być wprowadzenie konieczności wyraźnej zgody użytkownika na korzystanie z danego serwisu czy ujawnienie dostawcy usługi.

— Popieramy te zmiany. Jednoznaczne obowiązki dla dostawców usług i operatorów są dla nas korzystne, bo dzięki temu klienci będą lepiej postrzegać usługę i chętniej z niej korzystać — mówi Leszek Kułak, członek zarządu MNI, właściciela Legion Polska świadczącego usługi podwyższonej płatności.

Operatorzy obawiają się, że nadmiar regulacji może zmniejszyć wartość rynku.

— Łatwo jest wylać dziecko z kąpielą poprzez nadmiar regulacji. Z naszego punktu widzenia liczba naciągaczy jest stosunkowo niewielka. To, że w autobusach są kieszonkowcy, nie znaczy, że nie wolno nimi jeździć. Nadmiar regulacji może doprowadzić do zahamowania wzrostu rynku albo nawet do jego unicestwienia — mówi Jaromir Łaciński, członek zarządu PIIT.

Żaden z operatorów nie chciał jeszcze komentować, na ile wprowadzane rozwiązania będą w stanie doprowadzić do faktycznego ograniczenia nieuczciwych dostawców usług.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pułapka na nieuczciwych dostawców połączeń