Puls Przedsiębiorcy 30 czerwca 2005

(Marek Druś)
opublikowano: 2005-06-30 07:48

Antoni Wiśniewski zaczynał produkcję w garażu pod koniec lat 70-tych. Na początek zainwestował tyle, ile wart był wówczas nowy polonez. Potem jeszcze trochę pieniędzy pożyczył. Pierwszą maszyną była wtryskarka ręczna, do której tworzywo trzeba było wsypywać łyżeczką. Dziś jego Anwis eksportuje żaluzje do prawie 30 krajów świata.

Antoni Wiśniewski zaczynał produkcję w garażu pod koniec lat 70-tych. Na początek zainwestował tyle, ile wart był wówczas nowy polonez. Potem jeszcze trochę pieniędzy pożyczył. Pierwszą maszyną była wtryskarka ręczna, do której tworzywo trzeba było wsypywać łyżeczką. Dziś jego Anwis eksportuje żaluzje do prawie 30 krajów świata. Więcej na ten temat w dzisiejszym „Pulsie Biznesu”.