Putin wyjaśnił, że podwyżka emerytur i wynagrodzeń wynika z wysokiej, sięgającej prawie 18 proc. inflacji w Rosji. Prezydent przyznał, że ten rok będzie trudny dla krajowej gospodarki.
- Kiedy mówię „trudny” nie oznacza to, że wszystkie te trudności są związane ze specjalną operacją wojskową. Bo w krajach, które nie przeprowadzają żadnych operacji, powiedzmy w Ameryce Północnej, w Europie inflacja jest porównywalna, a jeśli popatrzeć na strukturę ich gospodarek, nawet większa niż u nas – dodał.

Podwyżka emerytur ma nastąpić od 1 czerwca, a minimalnego wynagrodzenia od 1 lipca. Obecnie przeciętna miesięczna emerytura wynosi w Rosji 18521 rubli (ok. 1330 zł), a wynagrodzenie minimalne 13890 rubli (996 zł).
Reuters przypomina, że w marcu Putin obiecał Rosjanom redukcję ubóstwa i nierówności w tym roku. Nawet analitycy państwowych rosyjskich banków uważają, że podwyżki emerytur i wynagrodzeń nie pomogą w osiągnięciu tego celu. Eksperci banku rozwojowego VEB wyliczyli, że nawet przy podwyżce o 10 proc. wynagrodzenia minimalnego i emerytur realny dochód rozporządzalny spadnie o 7,5 proc., a realne wynagrodzenie o prawie 6 proc. w tym roku. VEB prognozuje wzrost ubóstwa w Rosji w tym roku do 12,6 proc. z 11 proc. w ubiegłym, zwraca uwagę Reuters.
