Putin na kanclerza

Jacek Zalewski
14-09-2007, 00:00

Zgodnie z politycznym poleceniem 55-letniego prezydenta Władimira Putina dzisiaj rosyjska Duma zatwierdzi 66-letniego Wiktora Zubkowa na stanowisku premiera. Zastąpi on 57-letniego Michaiła Fradkowa, który w środę potulnie podał się do dymisji.

Wymiana nijakiego Fradkowa na będącego w wieku emerytalnym Zubkowa, dotychczas kierującego Federalną Agencją ds. Nadzoru Finansowego, a wywodzącego się, rzecz jasna, z Sankt Petersburga — jest sygnałem, jak Władimir Putin zamierza rozwiązać kwestię prezydenckiej schedy po nim. Wiek polityków przypominam nieprzypadkowo, ponieważ ma on ogromne znaczenie dla zrozumienia tego, co się na Kremlu dzieje. Wszystkie ruchy kadrowe przed wyborami do parlamentu (2 grudnia) oraz prezydenckimi (marzec 2008) służą tylko i wyłącznie jednemu celowi — utrzymaniu się Putina przy władzy.

Z wielką rezerwą przyjmowaliśmy jego wielokrotnie zapewnienia, że nie będzie żonglował konstytucją i w roku 2008 z całą pewnością nie da się wybrać po raz trzeci prezydentem. Cały świat zastanawiał się, jak Putin zje ciastko i zarazem je zachowa. Powszechnie uważano, że formalnie obsadzi na Kremlu wiernego 54-letniego Siergieja Iwanowa — choć niektórzy obstawiali 42-letniego Dmitrija Miedwiediewa — sam zaś zostanie prezydentem-seniorem z bliżej nieokreślonymi uprawnieniami.

Doświadczony agent KGB, a potem szef FSB wybrał zupełnie inną koncepcję — faktycznie, nie będzie żonglował kadencjami prezydenckimi, lecz najprawdopodobniej zmieni konstytucję i przekształci ustrój Rosji z prezydenckiego na parlamentarno-gabinetowy, z bardzo silną rolą premiera. Putin przez całe dorosłe życie zapatrzony jest w Niemcy — gdzie służył w drezdeńskiej rezydenturze KGB — i przekopiuje stamtąd dla siebie urząd kanclerza. Zubkow zaś mianowany został tylko po to, aby opatrzył się społeczeństwu i w marcu spokojnie wygrał wybory prezydenckie. Po korekcie ustrojowej będzie miał znaczenie takie, jak w czasach Związku Radzieckiego przewodniczący prezydium Rady Najwyższej, czyli czysto dekoracyjne.

Jeśli Putin to wszystko przeprowadzi — naprawdę chapeau bas przed jego polityczną przebiegłością! Utrzyma pełnię władzy, a przeczulonemu na punkcie demokracji Zachodowi odpowie: nie jestem jakimś azjatyckim watażką, przecież nie zawłaszczyłem dożywotnio fotela prezydenta…

Jacek Zalewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Putin na kanclerza