W oświadczeniu opublikowanym przez państwową agencję informacyjną RIA Novosti, Putin ocenił, że gospodarka przeszła "szczyt stresu" i ustabilizowała się po dramatycznym spadku wartości rubla w zeszłym roku.

Przywódca Rosji stara się bagatelizować określenie „kryzys”, woląc zamiast niego stosować stwierdzenie o "pewnych trudnościach". Upiera się przy tym, że "…jasnym jest iż, nie ma zapaści i takiej w gospodarce nie będzie".
Według prognozy Banku Światowego, rosyjska gospodarka skurczy się w tym roku o 3,8 proc. cierpiąc z powodu słabego popytu inwestycyjnego, zachodnich sankcji polityczno-finansowych oraz niskiej ceny ropy. W przyszłym roku dynamika zniżki ma wyhamować do 0,3 proc.