- Rezerwa Federalna dobrze zrobiła zapewniając płynność po upadku Lehman Brothers we wrześniu 2008 roku, kiedy świat ogarnął kryzys finansowy – napisał Phelps w tekście opublikowanym wraz z innym ekonomistą w The Wall Street Journal. - Potem jednak polityka pieniężna Fed stała się coraz bardziej ryzykowna – dodał.

Jego zdaniem, bank centralny powinien skupić się wyłącznie na kontrolowaniu inflacji.
- Pozwoliłoby to biznesowi i innym graczom ustanowić tempo przechodzenia od recesji do boomu – twierdzi noblista.
Phelps wskazuję, że zamiast tego Fed zdecydował się na ilościowe luzowanie polityki pieniężnej aby wspierać ożywienie gospodarcze. Celem było spowodowanie wzrostów cen akcji, które miało poprawić nastroje konsumentów i poprzez efekt bogactwa wywołać wzrost wydatków.
- Jest jednak wątpliwe, że ilościowe luzowanie spowodowało wzrost bogactwa czy poprawę nastrojów – argumentuje ekonomista.
Podkreśla, że luzowanie nie pomogło także małym firmom, które borykają się z pozyskaniem kredytów. Pomogło natomiast wielkim, zasobnym w gotówkę, emitować obligacje z niskim oprocentowaniem.
- Nie jest właściwe, aby siedmioro ludzi z Komitetu Operacji Otwartego Rynku miało władzę interweniowania na masową skalę bazując na teoriach, które są albo nie są właściwe i nie odzwierciedlają powszechnego konsensusu – podkreśla Phelps. - Przywrócenie umiarkowanych celów i poszerzonego zarządzania Fed byłoby dobre dla naszej gospodarki i demokracji – dodał.