Hurtownicy ze spożywczej grupy przejęli dystrybutora słodyczy i szykują się do debiutu na NewConnect.
Tolak, dystrybutor słodyczy z Mazowsza, trafił pod skrzydła spółki Rabat Service, hurtowniczej części giełdowej grupy Bomi. Wartości transakcji nie ujawniono. Mazowiecki dystrybutor ma zwiększyć przychody Rabatu o 100 mln zł rocznie.
— Zakładamy wzrost sprzedaży, spowodowany rozbudowaniem asortymentu o kategorie, w których się specjalizujemy, czyli nabiał, tłuszcze i artykuły suche. W tym celu w magazynach spółki natychmiast zaczynamy budować chłodnię — mówi Remigiusz Czernecki, prezes Rabat Service.
To kolejny krok w ogólnopolskiej ekspansji dystrybucyjnego ramienia Bomi, przejętego przez delikatesową grupę trzy lata temu. Spółkę w 1996 r. założyli właściciele sklepów z Pomorza.
— Region Mazowsza był przez nas słabiej reprezentowany i nasi franczyzowi partnerzy potrzebowali wsparcia dystrybucyjnego. Są jeszcze białe plamy na naszej mapie dystrybucyjnej i z pewnością będziemy rozważać kolejne kroki — mówi Remigiusz Czernecki.
Za przejmowaną spółkę Rabat Service zapłaci częściowo gotówką, a częściowo — akcjami.
Przejęcie to kolejny ruch przed debiutem Rabatu na rynku NewConnect (NC). Ma do niego dojść pod koniec września. Z oferty prywatnej spółka zebrała około 18 mln zł.
— Na NC chcemy być około roku. W tym czasie będziemy intensywnie pracować nad restrukturyzacją procesów operacyjnych i maksymalnym wyzyskaniem efektów synergii w grupie — zapowiada Remigiusz Czernecki.
Dział dystrybucyjny Bomi z 363 mln zł obrotów w pierwszym półroczu przerósł o 9 mln zł delikatesowy detal.
363
mln zł Tyle przychodów ze sprzedaży miał Rabat Service w pierwszym półroczu. To więcej, niż miał segment detaliczny Bomi.