Radioterapia na cenzurowanym

Alina Treptow
opublikowano: 2014-01-13 00:00

Ośrodek radioterapii, wart ponad 80 mln zł, nie dostał kontraktu z NFZ. Kolejne inwestycje stoją pod znakiem zapytania.

2014 r. nie zapowiada się dobrze dla placówek specjalizujących się w radioterapii. Na własnej skórze przekonały się o tym spółka Radiology Therapeutic Center Poland (RTCP) oraz krakowski Szpital Specjalistyczny im. Ludwika Rydygiera. Pierwsza na terenie drugiego wybudowała ośrodek radioterapii, który mimo wcześniejszych zapewnień Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) nie otrzymał kontraktu.

— Małopolski oddział funduszu ma zarezerwowane pieniądze. Zmieniły się jednak przepisy i obowiązują nowe procedury, które wymagają zgody centrali na ich przyznanie — tłumaczy Barbara Werchowiecka-Rusinek, prezes RTCP.

Nowy prezes…

Na niekorzyść RTCP wpływają roszady na stanowisku prezesa NFZ. W grudniu z funduszem pożegnała się Agnieszka Pachciarz. Brak prezesa może więc wydłużyć sprawę. Prezes RTCP twierdzi, że listy w kwestii kontraktu zostały wysłane do Bartosza Arłukowicza, ministra zdrowia, oraz Marcina Pakulskiego, pełniącego obowiązki prezesa NFZ.

— W Krakowie przyjmujemy już pacjentów, liczymy więc, że możliwie jak najszybciej uda się nam uzyskać kontrakt, szczególnie że cały projekt realizowany był przy współpracy z NFZ — mówi prezes RTCP. Nie ukrywa, że brak umowy z funduszem to zła wiadomość dla wszystkich inwestorów zainteresowanych radioterapią. Jej zdaniem, trudno myśleć o kolejnych ośrodkach, jeśli obecnie działające mają problemy ze zdobyciem finansowania. — Projektujemy placówkę w Przemyślu i Płocku. Z ewentualną budową jednak się wstrzymamy do czasu wyjaśnienia sytuacji w Krakowie — tłumaczy Barbara Werchowiecka- Rusinek.

Fiasko krakowskiej inwestycji sporo by kosztowało RTCP. Na budowę ośrodka francusko-izraelska grupa przeznaczyła 84 mln zł. Wchodząc do Polski, zapowiadała, że uruchomi 4-5 takich podmiotów, które pochłoną blisko 500 mln zł.

…stare problemy

W podobnej, a nawet trudniejszej sytuacji rok temu znalazła się holenderska sieć medyczna Euromedic. Euromedic Onkoterapia, jej spółka zależna, otworzyła w podwarszawskim Otwocku placówkę radioterapii, która kosztowała „kilkadziesiąt” milionów złotych. Do tej pory nie ma umowy z publicznym płatnikiem. — Mimo to przyjmujemy do 100 pacjentów dziennie, którzysami się do nas zgłaszają. Liczymy, że fundusz dostrzeże ich problemy i przyzna nam kontrakt. Leczenie onkologiczne, ratujące przecież życie, podobnie jak kardiologiczne i porody powinno być nielimitowane — uważa Anna Wiczyńska-Zając, członek zarządu Euromedic Polska. Problemy obu przedsiębiorców — RTCP i Euromedika — napędzają strachu również ich konkurentom.

— Taka polityka NFZ nie zachęca do inwestowania. Nie pomaga też zmiana na stanowisku prezesa NFZ. Z tego powodu obawiam się również o swoją inwestycję — mówi jeden z inwestorów, chcący zachować anonimowość. Restrykcyjna polityka NFZ jest też zagrożeniem dla funduszu Enterprise Investors, który jest właścicielem Centrum Diagnostyki i Terapii Onkologicznej. W skład sieci wchodzą placówki w Katowicach i Elblągu. We wrześniu do grupy dołączy nowa placówka — w Tomaszowie Mazowieckim, która będzie kosztowała fundusz ponad 60 mln zł.

Zdaniem Krzysztofa Jeżowskiego, eksperta z Pharmed Consulting, mimo problemów inwestorów radioterapia ma w Polsce ciągle duży potencjał wzrostu.

— Liczba akceleratorów u nas jest ciągle niższa niż w krajach Europy Zachodniej — mówi Krzysztof Jeżowski.