Raj dla majsterkowiczów

Magdalena Mastykarz
30-05-2016, 22:00

Zrób to sam, a jeśli nie masz miejsca i narzędzi — zrób to u nas — mówi założyciel samoobsługowego warsztatu Hammerland

Większość firm odpowiada na potrzeby konsumentów stworzeniem gotowego produktu, który bardziej lub mniej spełnia ich oczekiwania. A gdyby tak pozwolić klientom na samodzielne stworzenie tego, czego potrzebują? Gdyby udostępnić im przestrzeń, w której mogliby sami projektować i produkować? Taka myśl pojawiła się w głowie Waldemara Kidackiego, który w 2015 r. otworzył w Rzeszowie samoobsługowy warsztat do majsterkowania Hammerland.

KREATYWNE HOBBY:
Zobacz więcej

KREATYWNE HOBBY:

Jesteśmy otwarci na dzieci i dorosłych. Jeśli ktoś nie wierzy we własne siły, może majsterkować z instruktorem — mówi Waldemar Kidacki, założyciel warsztatu Hammerland. PIOTR KOWALCZYK

Firma z chłopięcych marzeń

Co można robić w Hammerlandzie? Wydrukować na drukarce 3D zaprojektowany przez siebie gadżet; precyzyjnie wyciąć różne kształty z pleksi, sklejki czy drewna oraz wygrawerować coś w tych materiałach na laserze CO2; wydrukować coś na wielkoformatowym płótnie, korzystając z plotera; zbudować stół, krzesła czy cokolwiek się zapragnie z drewna w profesjonalnie wyposażonym kąciku stolarskim; naprawić narzędzia metalowe w kąciku Heavy Metal... Tak naprawdę można prawie wszystko! Z pewnością można puścić wodze fantazji i stać się majsterkowiczem.

— Hammerland Workshop to spełnienie chłopięcych marzeń o miejscu, w którym można zmaterializować każdy pomysł, każdą ideę. Chciałbym, by dla każdego, kto je odwiedzi, było ono równie czarodziejskie, jak jest dla mnie — mówi o warsztacie jego twórca Waldemar Kidacki.

Zasady korzystania z samoobsługowego warsztatu są proste. Zainteresowani wykupują startowy pakiet godzin, w ramach którego mogą korzystać z przestrzeni i dowolnych narzędzi (jedna godzina kosztuje 30 zł). Jeśli do realizacji swoich projektów potrzebują pomocy instruktora, mają taką możliwość — koszt wsparcia instruktora naliczany jest jako podwójna stawka minut. Można przyjść ze swoimi materiałami, można też zakupić je na miejscu. Przed rozpoczęciem pracy każdy jest przeszkolony z zasad BHP.

Klientów indywidualnych brak

Hammerland powstał, aby dać możliwość rozwijania pasji i kreatywnego spędzania wolnego czasu tym, którzy nie mają miejsca na majsterkowanie w domu. Drugim ważnym aspektem była chęć uczenia dzieci korzystania z różnego rodzaju narzędzi — również z własnych rąk, jak podkreśla właściciel warsztatu. Wyposażenie, przystosowanie i uruchomienie tej przestrzeni kosztowało ok. 200 tys. zł.

Podobnych pracowni w Polsce jest ok. 10, jednak większość z nich działa niekomercyjnie, utrzymując się z dotacji z urzędów miast lub fundacji. Hammerland od początku miał być działaniem komercyjnym. Dlatego zanim Waldemar Kidacki zainwestował w projekt swoje oszczędności, badał rynek, orientując się, czy tego rodzaju działalność ma szansę na powodzenie.

— Wszyscy, których pytaliśmy, mówili, że to superpomysł. Podobnie jest z osobami, którzy nas odwiedzają, by popatrzeć, co można tu robić. Ci również twierdzą, że to fantastyczne miejsce. Niestety, na tym się kończy... Pomysł jest super, ale mało kto ma czas, by tu przychodzić i coś robić — przyznaje właściciel warsztatu.

Fokus na grupy

To, że klienci indywidualni nie dopisali, w warsztacie, nie zniechęciło Waldemara Kidackiego. Zmobilizowało go natomiast do przeformułowania oferty i zwrócenia się w kierunku grup zorganizowanych. Dziś drzwi pracowni są szeroko otwarte dla szkół, agencji reklamowych oraz firm eventowych. Hammerland jest również przestrzenią coworkingu, w której biurko lub salę prezentacyjną można wynająć na godzinę, dzień, tydzień — na tyle, ile potrzeba.

Rozbudowywanie oferty skierowanej do grup jest też kierunkiem rozwoju, który wyznaczył sobie Waldemar Kidacki.

— Chcemy rozwijać się w kierunku współpracy ze szkołami. Planujemy stworzenie mobilnej pracowni, w której realizowalibyśmy współpracę ze szkołami w całym regionie. W pracowni tej będą odbywać się lekcje wyjazdowe i pokazy. Pracujemy też nad stworzeniem własnego mobilnego minicentrum nauki i rozrywki — mówi o najbliższych planach twórca warsztatu Hammerland.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Mastykarz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Raj dla majsterkowiczów