Budujcie biurowce, nie zapłacicie podatków zachęcają włodarze Szczecina. To jeden ze sposobów na przyciągnięcie inwestycji do miasta.
Prezydent Szczecina przygotował projekt uchwały w sprawie zwolnienia z podatku od nieruchomości w ramach programu pomocy regionalnej. Wszystko po to, by zwiększyć konkurencyjność miasta i wspierać przedsiębiorczość.
— W tym celu konieczna jest budowa nowoczesnych obiektów biurowych — tłumaczy Krzysztof Nowak, zastępca prezydenta Szczecina.
Projekt adresowany jest do firm z branży wysokich technologii, informatyki, audytu, nauki i rozwoju, a także do tych, które zajmują się wyszukiwaniem miejsc pracy i pozyskiwaniem pracowników. Żeby móc ubiegać się o zwolnienie z podatku, trzeba zaprojektować biuro o wysokim standardzie i zobowiązać się do utrzymania nowej inwestycji przez pięć lat, a w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw przez co najmniej trzy lata od dnia jej zakończenia. Nakłady finansowe powinny przekroczyć 4 mln zł. Przedsiębiorcy będą mogli korzystać ze zwolnienia przez trzy lata. Uchwała ma obowiązywać do 2010 r.
Z antypodów do Polski
Rezultaty tej polityki już są. Australijska firma informatyczna Squiz otworzyła polską siedzibę w Szczecinie.
— Wydział Informatyki Politechniki Szczecińskiej dostarcza dobrych kadr. W innych miastach, np. Warszawie, trudno byłoby nam znaleźć pracowników, bo są bardziej popularne wśród firm IT — uzasadnia wybór Rafał Źróbecki, specjalista ds. wdrożeń z firmy Squiz.
Kolejny argument to położenie Szczecina — samolotem w 45 minut można się dostać do Warszawy, w 1,5 godziny do Londynu (gdzie firma ma centralę), a samochodem szybko dojechać do Berlina.
— Innym ważnym czynnikiem była otwartość szczecińskich urzędników na inwestycje i ich wizja stworzenia Europejskiego Centrum Technologii Internetowych. Informacja o niedawnym awansie miasta z oceny BBB na BBB plus w ratingu agencji Fitch również miała znaczenie — dodaje Rafał Źróbecki.
Firma jest w trakcie rekrutacji pracowników. Na początek planuje zatrudnienie około 20 osób. Squiz Polska wystartuje w połowie sierpnia.
Do Szczecina wraca też Deloitte, jedna z firm tzw. wielkiej czwórki audytu i konsultingu. Deloitte miało tam siedzibę do 2003 r.
Wielki powrót
— W Szczecinie dużo się dzieje, a Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna działa bardzo sprawnie. Nasi zagraniczni klienci są zainteresowani projektami w tym regionie — tłumaczy Jacek Mateja, partner w Deloitte.
Krzysztof Nowak nie ukrywa zadowolenia.
— To dla nas bardzo dobra wiadomość. Szczecin staje się coraz bardziej atrakcyjny dla inwestorów, a obecność Deloitte podnosi wiarygodność miasta — zaznacza wiceprezydent Szczecina.