Ranking branż na czas kryzysu

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2009-01-27 06:51

Panuje przekonanie, że dziś nikt nie chce budować fabryk. Sprawdziliśmy. Są branże, których nie zraża kryzys. O pardon, spowolnienie gospodarcze.

„PB” sporządził ranking branż na gorsze czasy:

Tu jest dobrze:

- Energetyczna - Głównie hiszpańskie firmy będą budować farmy wiatrowe, na czasie są też inwestycje w inne źródła energii, np. biopaliwa, bo wymagają tego regulacje unijne, pewne projekty w zwiększenie mocy w tradycyjnym wytwarzaniu energii muszą być realizowane, bo jest to branża niedoinwestowania w Polsce.

- Usługi finansowe - W ramach szukania oszczędności firmy tworzą w Polsce centra usług, globalnie nie przybywa miejsc pracy, ale powstają nowe etaty w Polsce.

- Spożywcza  - Firmy planują nowe inwestycje, tu wydatki są sztywne i konsumenci nie mogą z nich zrezygnować, więc kryzysu nie będzie.

- Lotnicza - W tym momencie nie widać zmian, bo tu zamówienia są składane na kilka lat naprzód.

- Chemia gospodarcza - Firmy nie wycofują się z inwestycji, pewnie raczej będą ciąć reklamę niż projekty.

Tu jest średnio:

- Motoryzacyjna - Wskazywana jako najbardziej dotknięta kryzysem, ale siadła tylko produkcja samochodów osobowych (więc także ich dostawcy, np. producenci części plastikowych czy foteli mają kłopoty). Nieźle mają się jednak producenci innych pojazdów, np. traktorów czy autobusów. Poza tym do Polski przychodzą poddostawcy obecnych już koncernów.

- Farmaceutyczna - Tu nadal przewidywany jest wzrost sprzedaży rzędu 5-10 proc., ale jest też firma, która planowała duży rozwój i obecnie zamroziła projekt.

- Budowlana - Na razie jest niedobrze, zwłaszcza u deweloperów, producentów materiałów budowlanych (cement, cegły, dachówki) i wykończeniowych (armatura, podłogi), ale gdy ruszą zamówienia publiczne, perspektywy — przynajmniej dla firm wyspecjalizowanych w budowie infrastruktury — są bardzo ciekawe.

- Informatyczna - Z jednej strony firmy szukają oszczędności, więc mogą inwestować w oprogramowanie ułatwiające zarządzanie, z drugiej — cięcia kosztów w firmach mogą zmniejszyć popyt.

- Opakowania - Wszystkie rodzaje, także tekturowe — firmy nie wycofują się z inwestycji, choć można spodziewać się zmniejszenia produkcji.

- Odzież, obuwie - To dobra podstawowe, ludzie z nich nie zrezygnują, choć mogą kupować nieco tańsze.

- Turystyka - Na razie jeszcze spadek nie jest mocno odczuwalny, ale za chwilę będzie, mniej jest już inwestycji.

- Chemiczna - Kilka projektów zawieszono, ale to raczej efekt ogólnej paniki niż konkretnego problemu firm z branży.

- Badawczo-rozwojowa - Projekty są, ale bardzo ograniczone.

- Ubezpieczeniowa - Choć to m.in. ta branża przyczyniła się do kryzysu, teraz na nim zarabia.

- Transport i logistyka - Spadek konsumpcji to spadek zamówień.

- Banki - Chociaż banki straciły w pierwszej fazie kryzysu, to wyjdą z niego obronną ręką, bo wpompowano w nie mnóstwo pieniędzy.

Tu jest źle:

- AGD - Wszyscy obecni w Polsce producenci są zależni od eksportu, który siadł.

- Meblarska - Działające w Polsce firmy bazowały na eksporcie do Niemiec, teraz mają kłopoty. IKEA, która zapowiedziała inwestycje w Polsce za 6 mld zł, to wyjątek.

- Elektroniczna - Choć Dell przeniósł do Łodzi produkcję komputerów z Irlandii, to perspektywy dla branży nie są dobre.

- Papiernicza - Firmy ograniczają produkcję i inwestycje (np. Stora Enso,  Mondi, IP Kwidzyn).

- Stal i wyroby stalowe - Odbiorcy: firmy budowlane, samochodowe i AGD mają kłopoty.

- Szkło - Spadł eksport, na który trafiała duża część produkcji.

Co sądzą eksperci na temat poszczególnych branż we wtorkowym „Pulsie Biznesu”!